- Na poziomie Unii Europejskiej trwa przegląd dyrektywy dotyczącej handlu emisją. Polska, jako członek wspólnoty, także jest nią objęta - mówił Paweł Sałek, wiceminister ochrony środowiska. O co chodzi w całym tym systemie?
- Mówiąc w wielkim skrócie. Duże firmy, które emitują odpowiednią ilość gazu cieplarnianego - jakim jest CO2 - są objęte tym systemem i w ramach tego systemu firmy - w zależności od tego ile wyemitują ponad posiadaną ilość uprawnień - muszą zakupić bądź to na aukcjach bądź w układach bilateralnych odpowiednią ilość ton CO2 - tłumaczył. Wiceminister podkreślał przy tym, że mówiąc "duże firmy" trzeba pamiętać, że zagadnienie emisji jest bardzo szerokie i dotyczy bardzo dużej liczby przedsiębiorstw.
- Handel prawami do emisji nie dotyka tylko ciepłownictwa czy energetyki, ale także przemysłu szklarskiego, ceramicznego, cementowego, hutniczego itd. Jest to instrument, który w bardzo szerokim stopniu dotyka całego spektrum gospodarki - tłumaczył.