Reklama
Rozwiń
Reklama

Walka byków i niedźwiedzi

WIG20 od kilku dni znajduje się w okolicy 1500 pkt. Inwestorzy oczekują przełamania trwającego impasu i masowo otwierają nowe pozycje na rynku terminowym

Publikacja: 14.02.2009 03:09

Spadek o 2,6 proc. Ciężarem dla wskaźnika największych firm były banki, które traciły najmocniej. W

Spadek o 2,6 proc. Ciężarem dla wskaźnika największych firm były banki, które traciły najmocniej. W mniejszym stopniu ucierpiały małe i średnie spółki, a mWIG40 zakończył tydzień na plusie.

Foto: Rzeczpospolita

Czwartkowe zwyżki na amerykańskich giełdach zachęciły w piątek rano inwestorów w Europie do zakupów. Jednak z każdą godziną sesji entuzjazm wielu uczestnikom rynku opadał.

Również sesja w Warszawie rozpoczęła się od zwyżek. Największy indeks warszawskiej giełdy WIG20 od kilku dni znajduje się w okolicy 1500 pkt, ale w piątek po spadku o 0,15 proc. wyniósł 1492,21. Lepiej radził sobie mWIG40, który piątkowe notowania, podobnie jak cały tydzień, zakończył na symbolicznym plusie. Wzrostem zakończył się też tydzień na części zachodnioeuropejskich rynków, m.in. w Paryżu. Natomiast początek notowań za oceanem przyniósł dużą zmienność na Wall Street, gdzie inwestorzy na przemian kupowali i sprzedawali akcje.

W Warszawie rynek w górę starał się ciągnąć KGHM, którego akcje zyskały 3,23 proc. Jednak to nie wystarczyło, górę wzięli sprzedający akcje banków (oprócz PKO BP) i PKN Orlen.

Wśród wszystkich spółek mocno traciły akcje Odlewni Polskich – ponad 11 proc. W czwartek sąd zdecydował o upadłości spółki z możliwością zawarcia układu.

W piątkowym komunikacie zarząd giełdy poinformował, że od poniedziałku wznowiony będzie handel akcjami Centrostalu, który był zawieszony od kilkunastu dni.

Reklama
Reklama

Inwestorzy na warszawskiej giełdzie mają coraz bardziej rozbieżne oczekiwania co do sytuacji w kolejnych tygodniach. Widać to szczególnie po liczbie otwartych pozycji na rynku kontraktów terminowych, gdzie ich liczba masowo rośnie pozycji. Na koniec tygodnia było ich ok. 94 tys. – Widać, że inwestorzy jeszcze przed wygaśnięciem marcowej serii kontraktów spodziewają się mocnego ruchu indeksów w górę lub w dół – ocenia Tomasz Jerzyk z DM BZ WBK.

Kontrakt terminowy to rodzaj dwustronnego giełdowego zakładu, w którym jeden z uczestników przewiduje spadek, a drugi wzrost instrumentu bazowego np. WIG20.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama