Reklama
Rozwiń
Reklama

Royal Mail na sprzedaż

Wielka Brytania gotowa do prywatyzacji poczty. Sprzedaż stanowi część planu wyprzedaży własności państwowej.

Publikacja: 16.09.2013 00:43

Zamiar prywatyzacji spółki nie spotkał się z przychylną oceną branżowych związków zawodowych

Zamiar prywatyzacji spółki nie spotkał się z przychylną oceną branżowych związków zawodowych

Foto: Rzeczpospolita, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz

Red

Rząd Zjednoczonego Królestwa zapowiedział zamiar sprzedaży większości udziałów w świadczącej usługi pocztowe spółce Royal Mail Group Ltd., będącej własnością państwową, w drodze tzw. pierwotnej oferty publicznej (IPO). Oferta zostanie przeprowadzona w nadchodzących tygodniach, rozpoczynając formalnie jedną z największych inicjatyw prywatyzacyjnych podjętych w kraju w ciągu ostatnich kilku dekad.

Wysoka wycena

Historia Royal Mail sięga 1516 r., kiedy król Henryk VIII nakazał stworzenie pierwszej państwowej sieci kurierów i pocztylionów. W ostatnich latach spółka zmagała się z konsekwencjami stworzenia Internetu i popularności poczty elektronicznej, doświadczając strat w ciągu pięciu z 12 lat XXI wieku i likwidacji ponad 50 tys. miejsc pracy. Royal Mail doręcza dziś około 58 mln listów i przesyłek dziennie; przed 5 laty doręczała ich 84 mln.

Minister do spraw biznesu Vince Cable oświadczył, że prywatyzacja umożliwi spółce świadczenie usług, jak dotąd, przez sześć dni w tygodniu w systemie „jednakowa opłata za każdą przesyłkę" (one price goes anywhere).

Wielkość i wartość wystawionych na sprzedaż udziałów nie została jak dotąd ujawniona, firma Dealogic zajmująca się gromadzeniem i oceną danych finansowych szacowała w lipcu br., iż w IPO Royal mail zostanie wyceniona na ok. 2,5 mld funtów (ok. 3,95 mld dol.). W czwartek osoba zajmująca się przygotowaniem prywatyzacji oświadczyła, że wycena może zbliżyć się do 3 mld funtów. Wycena tego rzędu znacznie przewyższy wartość środków uzyskanych ze sprzedaży firmy zbrojeniowej QinetiQ w 2006 r. (ok. 1,3 mld funtów) czy ofertę publiczną przy prywatyzacji operatora linii kolejowych Railtrack w 1996 r. (1,9 mld funtów).

Akcje dla pracowników

Około 10 proc. akcji firmy zostanie nieodpłatnie przekazanych ok. 150 tys. uprawnionych do udziału w programie prywatyzacyjnym pracowników Royal Mail zatrudnionych na terytorium Wlk. Brytanii. Spółka zatrudnia obecnie ok. 159 tys. osób. Według szacunków firmy Dealogic przekazanie pracownikom tak dużego pakietu oznacza, że mamy do czynienia z największą inicjatywą prywatyzacji pracowniczej w Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich 30 lat.

Reklama
Reklama

Reszta udziałów – co najmniej 41 proc. akcji – zostanie zaoferowana firmom inwestorskim i wystawiona w sprzedaży publicznej. Royal Mail zapowiada zaciągnięcie dwóch pożyczek w łącznej wysokości 1,4 mld funtów.

W sprawie szczegółów przygotowania oferty publicznej rządowi doradza firma Lazard Ltd.

Prywatyzacja narodowego operatora usług pocztowych w Wlk. Brytanii dokonuje się w ślad za podobnymi posunięciami dokonanymi przez szereg państw europejskich. Na częściową lub całkowitą prywatyzację usług pocztowych zdecydowały się dotąd Austria, Niemcy i Holandia. W czerwcu br. belgijski operator Bpost zdołał zgromadzić w ofercie publicznej 2,9 mld euro (3,9 mld dol.). Amerykański U.S. Postal Service natomiast nadal pozostaje własnością państwa.

Związki protestują

Zamiar prywatyzacji spółki nie spotkał się z przychylną oceną branżowych związków zawodowych Communication Workers Union, do których należy ok. 125 tys. pracowników Royal Mail. – Prywatyzacja zagrozi stanowiskom pracy i jakości świadczonych usług, spowoduje też wzrost kosztów usług dla zwykłych użytkowników – powiedział Billy Hayes, sekretarz generalny CWU.

Związki zawodowe oświadczyły, że przeprowadzą wśród swoich członków ankietę w sprawie stosunku do ewentualnego strajku generalnego; jej wyniki mają być znane w październiku.

Minister stanu ds. przedsiębiorczości Michael Fallon uznał, że otwarty spór z pewnością nie przyczyni się do zainteresowania inwestorów ofertą Royal Mail. – Żadne inicjatywy strajkowe nie pokrzyżują planów prywatyzacji – zapewnił w trakcie rozmowy telefonicznej z reporterami.

Reklama
Reklama

Plany wobec Royal Mail przypominają pod pewnymi względami inicjatywy prywatyzacyjne podejmowane w latach 80. za rządów premier Margaret Thatcher. Jej decyzje o prywatyzacji znacznej części gospodarki wywołały falę zorganizowanych przez związki strajków i zarzuty, że wyprzedaje ona „perły w koronie" po zaniżonych cenach, drenując zasoby państwa i zachęcając do inicjatywy spekulantów.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Ekonomia
Polscy liderzy w Davos w czasie Światowego Forum Ekonomicznego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama