Jak pisaliśmy na łamach rp.pl drogi fracht sprawia, że eksport rosyjskiej ropy, nawet mimo wzrostu cen surowca na globalnych rynkach po wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem, nie przynosi Rosji spodziewanych zysków.
Biały Dom chce, by „legalna ropa” mogła być transportowana przez flotę cieni
Po tym, jak prezydent Donald Trump porozumiał się z Władimirem Putinem i zawiesił sankcje nałożone na eksport oleju napędowego z Rosji, co ma na celu zahamowanie wzrostu cen diesla na stacjach benzynowych przed wyborami połówkowymi (midterms) w USA, teraz administracja prezydenta USA rozważa wykonanie kolejnego ruchu, który byłby korzystny dla Rosji i mógłby zwiększyć jej przychody z handlu surowcami. Te zaś mogą zostać wykorzystane przez Rosję do finansowania jej wojny przeciw Ukrainie. Już po decyzji ws. oleju napędowego zwracali na to uwagę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i amerykańscy senatorowie przeciwni porozumieniu ws. diesla.
Czytaj więcej
Kongres USA uchwalił ustawę o nowych zaostrzonych sankcjach wobec Rosji i jej sojuszników. Donald Trump zapowiedział, że ustawę podpisze. Krytycy z...
Reuters podaje, że obecnie administracja Trumpa rozważa wyrażenie zgody na to, aby „legalna ropa” mogła być transportowana przez objęte wcześniej sankcjami tankowce wchodzące w skład floty cieni. Oznacza to, że chodzi prawdopodobnie o umożliwienie flocie cieni transportowania ropy lub paliwa, które nie jest objęte sankcjami USA (a więc – w przypadku Rosji – jedynie diesla, którego dotyczy wcześniejsze porozumienie).
Celem takiego posunięcia – jak mówi przedstawiciel administracji USA – byłoby zwiększenie ilości ropy, która może być transportowana z Bliskiego Wschodu, gdzie nadal nie udało się w pełni udrożnić cieśniny Ormuz, strategicznego dla transportu ropy szlaku wodnego, który od początku wojny USA i Izraela z Iranem jest blokowany przez Teheran.
Morski transport ropy naftowej
Departament Energii USA twierdzi, że złagodzenie sankcji wobec floty cieni nie pomoże Rosji
Sekretarz Energii USA Chris Wright w nagraniu przeznaczonym dla uczestników odbywającego się w tym tygodniu Światowego Kongresu Naftowego w Rijadzie powiedział, iż administracja USA prowadzi rozmowy o złagodzeniu sankcji wobec jednostek floty cieni, by obniżyć rekordowo wysokie koszty transportu morskiego, które osłabiają popyt na ropę z USA.
Przedstawiciel administracji USA, z którym rozmawiała agencja Reutera, poinformował, że gdyby doszło do złagodzenia sankcji nałożonych na flotę cieni, firmy chcące skorzystać z tankowców wchodzących w skład tej floty, musiałyby występować ze specjalną prośbą do Departamentu Skarbu USA.
Departament Energii przekonuje, że złagodzenie sankcji wobec floty cieni nie pomoże Rosji w eksporcie ropy lub produktów ropopochodnych. Jednak jak zauważa Reuters, w sytuacji, w której diesel z Rosji po decyzji Trumpa może trafiać na światowe rynki, nie można wykluczyć, że pojawi się presja na Departament Skarbu, by ten wyrażał zgodę na transport oleju napędowego z Rosji przez tankowce floty cieni.
Reuters, powołując się na źródła z branży morskiej, zwraca jednak uwagę, że złagodzenie przez USA sankcji nałożonych na flotę cieni nie zmniejszy znacząco kosztów frachtu, ponieważ ubezpieczyciele statków wciąż będą związani regulacjami unijnymi i brytyjskimi.
Administracja USA podejmuje obecnie działania, które mają doprowadzić do obniżenia ceny paliwa na amerykańskim rynku przed wyborami połówkowymi, które odbędą się w USA 3 listopada. Stawką tych wyborów jest utrzymanie przez Partię Republikańską, polityczne zaplecze Donalda Trumpa, większości w Kongresie.