Ostatniej doby w Rosji potwierdzono 11699 zakażeń koronawirusem - najwięcej od 6 marca. Zmarły 383 osoby.

W Moskwie pozytywny wynik testu otrzymało 5245 osób - o 27 proc. więcej niż wczoraj i są to najwyższe liczby od początku 2021 roku.

Eksperci ten gwałtowny wzrost upatrują w licznych masowych zgromadzeniach i powszechnemu lekceważeniu zasad.

Z tego powodu władze rosyjskiej stolicy ogłosiły, że planują ponowne otwarcie zamkniętych już szpitali polowych, a także egzekwowanie nakazu noszenia masek i rękawiczek w metrze i innych środkach transportu publicznego oraz w centrach handlowo-rozrywkowych, a także w innych miejscach publicznych.

Osoby naruszające przepisy zostaną ukarane grzywną w wysokości od 4000 do 5000 rubli (55-70 dolarów).

Burmistrz Moskwy Siergiej Sobianin zaapelował do właścicieli restauracji i barów o przestrzeganie ograniczeń i ogłosił plany otwarcia „kilku kolejnych” szpitali "covidowych" w najbliższej przyszłości. Wezwał też mieszkańców stolicy do poddawania się szczepieniom.

- Sytuacja pozostaje trudna. Obserwujemy wzrost liczby infekcji z dnia na dzień - powiedział Sobianin i przekazał, że w stolicy Rosji zajętych jest około 10 000 łóżek szpitalnych.

Burmistrz poinformował, że na razie nie jest rozpatrywana opcja przywrócenia zniesionej na początku roku blokady miasta.

W Rosji, jednym z krajów najmocniej dotkniętych pandemią, potwierdzono dotąd 5,15 miliona zakażeń i prawie 125 tys. oficjalnie potwierdzonych zgonów.