Sejm przeciw wotum nieufności wobec ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. Przeciwko wnioskowi głosowali posłowie KO, PSL-TD, Lewica, Polska 2050 oraz Centrum. Za byli posłowie PiS, Konfederacji, Razem, Rozwój Plus, Konfederacja_KP oraz Demokracja i 3 posłów niezależnych.
Andrzej Domański broni polityki gospodarczej rządu
Minister Domański, odpierając zarzuty opozycji, przekonywał, że przejmując odpowiedzialność za gospodarkę w 2023 r., miała ona „zerowy wzrost gospodarczy”, luka VAT sięgała 15 proc., a inflacja w całym 2023 r. wyniosła 11 proc.
Czytaj więcej
Utrzymanie konkurencyjności w przemyśle oznacza bezpieczeństwo Polski i Europy – ocenił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Wysoka pro...
– Ten podatek inflacyjny, który nałożyliście na polskie rodziny, Polacy płacili każdego dnia w sklepach, regulując rachunki, obserwując spadającą wartość swoich oszczędności. To był wasz model prowadzenia gospodarki. Zaciągnąć długi, najlepiej poza budżetem, a następnie przykryć je horrendalnie wielką inflacją z kieszeni Polaków – stwierdził minister. Jak dodał, gdyby inflacja za rządów PiS „nie wymknęła się totalnie spoza kontroli”, to dług państwa w relacji do PKB wyniósłby wówczas 57 proc., a nie 49 proc.
– Wciąż spłacamy wasze długi, wasze zobowiązania i wasze kartonowe czeki – zarzucał Domański politykom PiS.
Minister ocenił, że „te czarne, ciemne czasy dla Polski, dla polskiej gospodarki się już skończyły”. – Dziś wzrost gospodarczy w Polsce sięga 4 proc. i polska gospodarka należy do najszybciej rosnących gospodarek w całej UE – przekonywał Domański.
Czytaj więcej
Po wrześniowym wzroście do 4 proc. inflacja może już w październiku wyraźnie spaść. Powrót programu CPN obniży ceny paliw i zmienia prognozy ekonom...
Dodał, że odpowiedzialna polityka gospodarcza to również odpowiedzialność za finanse publiczne. – Widzimy wyzwania związane z deficytem budżetowym. Wiemy, że w kolejnych latach musimy konsekwentnie wzmacniać finanse państwa, ale patrzymy na nie z szerszej perspektywy – powiedział.
Wskazał, że za granicą Polski trwa wojna, a polska armia musi się modernizować, na co rząd zawsze zapewni środki. – Mamy ogromne potrzeby inwestycyjne w energetyce, infrastrukturze i nowoczesnym przemyśle. Naszym obowiązkiem jest finansować bezpieczeństwo Polski, inwestować w jej rozwój i jednocześnie konsekwentnie porządkować finanse publiczne – stwierdził minister.
Tusk broni Domańskiego. „Nie ma powodu do paniki”
Premier Donald Tusk podkreślił, że Andrzej Domański nie wymaga obrony. – To jest wyjątkowe wotum nieufności, ponieważ rzadko kiedy w naszej historii Polska w sposób tak wyjątkowy wyróżniała się na tle wszystkich państw europejskich, jeśli chodzi o podstawowe dane dotyczące rozwoju gospodarczego – powiedział Tusk.
– Tak, za to płacimy cenę. To wysoki deficyt (...) i to jest dług (publiczny). Z tym długiem nie lękajcie się. Póki jest Andrzej Domański, póki jest koalicja 15 października, a więc przez wiele, wiele następnych lat, ten dług będzie trzymany w ryzach – powiedział Tusk, zwracając się do posłów PiS.
Zaznaczył, że wszystkie duże gospodarki europejskie mają wyższe zadłużenie niż Polska. – Nie ma żadnego powodu do paniki – uspokajał premier. – Jesteśmy gospodarką, która imponuje całemu światu. Jestem bardzo dumny z pracy ministra Andrzeja Domańskiego – dodał Donald Tusk.
Odnosząc się do deficytu budżetowego, premier wskazał na rekordowe wydatki na obronność i zbrojenia. Przypomniał, że ich zwiększenie było wspólną decyzją wszystkich sił politycznych w Polsce. – To jest jedna z tych nielicznych spraw, gdzie mamy porozumienie, i Bogu dzięki. Ale to jest prawie 5 proc. Jeśli dołożymy do tego wydatki, które są pośrednio związane z bezpieczeństwem Polski, tym militarnym, to my dzisiaj wydajemy 7 proc. To jest dokładnie tyle, ile wynosi deficyt – powiedział Tusk.
Premier zaapelował również do opozycji o współpracę, m.in. w działaniach na rzecz ograniczenia deficytu budżetowego. – Martwicie się deficytem i słusznie. My też. Pomóżcie wtedy, kiedy proponujemy pewne rozwiązania, które mogą ograniczyć deficyt – zwrócił się do posłów opozycji.
– Andrzej Domański jest naprawdę wybitnym ministrem, bo udaje mu się, balansując na pewnych ryzykach, utrzymywać w ramach bezpieczeństwa państwo polskie i stan finansów, a równocześnie wydawać dużo pieniędzy tam, gdzie jest to potrzebne – dla ludzi, dla najbardziej potrzebujących i na bezpieczeństwo Polski – przekonywał premier.
PiS oskarża Domańskiego o rekordowe zadłużenie
Posłowie PiS zarzucali ministrowi Andrzejowi Domańskiemu, że doprowadził finanse publiczne prawie do katastrofy. Podczas posiedzenia sejmowej komisji finansów, która negatywnie zaopiniowała wniosek o wotum nieufności, poseł Zbigniew Kuźmiuk stwierdził, że zastrzeżenia wnioskodawców budzi m.in. poziom deficytów budżetowych, zapisanych w kolejnych budżetach, łącznie z projektem budżetu na 2027.
– Te 4 budżety z gigantycznymi deficytami sprawiły, że sama suma deficytów budżetowych przekroczy kwotę 1 bln zł, a dług publiczny związany z realizacją tych deficytów wyniesie 1,4 bln zł. Dla porównania – dług publiczny, wygenerowany przez wszystkie rządy od 1990 r. do 2023 r., wyniósł 1,7 bln zł – mówił podczas komisji Kuźmiuk.
Czytaj więcej
Rząd przekonuje, że finanse państwa są stabilne, a Polska pozostaje liderem wzrostu w UE. Opozycja odpowiada zarzutami o rekordowe zadłużenie i naz...
Przedstawiciele PiS zarzucali także, że Domański nie był w stanie realizować zaplanowanych przez siebie dochodów budżetu w każdym roku, odkąd objął funkcję szefa MF.
Ministerstwo Finansów tłumaczy wzrost długu publicznego
Wiceminister finansów Hanna Majszczyk, która podczas posiedzenia komisji odpowiadała na zarzuty posłów opozycji, zwróciła uwagę, że na stan finansów publicznych wpłynęły wydarzenia z wielu lat. Wskazała, że wykupy długu zaciągniętego m.in. przez fundusz covidowy w latach 2024-2026 sięgnęły prawie 2 pkt. proc., czyli prawie 80 mld zł. Dodała, że na poziom długu publicznego wpłynęły również wydarzenia z lat poprzednich.
Czytaj więcej
Po co ta cała fiskalna alchemia? Obywateli interesuje nie tyle sposób liczenia długu, ile to, czy państwo udźwignie swoje zobowiązania i kto zapłac...
– Wysokie poziomy inflacji w poprzednich latach – które w niektórych okresach pozwalały na wyrastanie z długu – prowadziły do wysokich waloryzacji rent i emerytur, które na stałe weszły do bazy wydatkowej państwa. Jako przykład można wskazać, że w 2022 r. poziom niezbilansowania wydatków w ZUS i KRUS wynosił ponad 60 mld zł, a brak zbilansowania jest na poziomie 120 mld zł. O tyle musi być zwiększony dług, aby te wydatki pokryć – powiedziała wiceszefowa MF.
Zwróciła też uwagę, iż na poziom dochodów budżetowych wpłynęła dezinflacja, do której doszło od 2024 r.