Tak samo te największe, będą one musiały wybrać instytucję finansową, która pomoże im uruchomić, a potem prowadzić PPK. Firmy z drugiego etapu mają przewagę nad tymi z pierwszego, mogą bowiem czerpać z ich doświadczeń związanych z udostępnianiem PPK pracownikom.
Jak pokazało badanie przeprowadzone przez firmę doradczą KPMG w czasie trwania pierwszego etapu programu PPK, niemal dwie trzecie firm uznało, że wdrożenie pracowniczych planów kapitałowych będzie dla nich dużym wyzwaniem organizacyjnym. Firmy obawiały się problemów z dostosowaniem swoich systemów informatycznych do wymogów obsługi PPK. Problemem w ich ocenie mógł być też wybór instytucji finansowej, która uruchomi u nich PPK i będzie nim zarządzać. Wśród kryteriów wyboru instytucji finansowej do zarządzania PPK najważniejsze są zdaniem firm: doświadczenie w zarządzaniu funduszami na polskim rynku, efektywność w zarządzaniu aktywami potwierdzona historycznymi wynikami inwestowania oraz wysokość opłat za zarządzanie. Na dalszych miejscach firmy wymieniały m.in. zakres i jakość wsparcia dla pracowników i pracodawcy, a także oferowane dodatkowe korzyści dla pracowników (bonusy, rabaty itp.). Od instytucji finansowej wybranej do zarządzania PPK oczekiwały też m.in. dedykowanego opiekuna do kontaktów dla pracowników działu odpowiedzialnego za prowadzenie tego programu w firmie, szkoleń dla pracowników, integracji systemów kadrowo-płacowych firmy z systemem do obsługi PPK, broszur, plakatów informacyjnych.
Tak samo będzie zapewne w drugim etapie. Z tą różnicą, że tym razem do programu przystąpią mniejsze firmy, które często będą miały mniej rozbudowane działy do obsługi pracowników. A to na ich barkach spocznie zapewne realizacja większości obowiązków firmy związanych z udostępnienie PPK pracownikom.
Eksperci radzą, by przygotowania do wdrożenia PPK rozpocząć od oszacowania związanych z tym kosztów. Należy ocenić, ilu pracowników zechce oszczędzać w nowym programie i jaki w związku z tym będzie poziom wpłat na ich konta w PPK.
Przyjmuje się, że program kosztuje pracodawców średnio 1,5 proc. funduszu płac. Jeśli przystępuje do niego niewielka część załogi, koszty są mniejsze.