21 kwietnia 2009 r. przedstawią we francuskim sądzie plan spłaty 375 mln euro zadłużenia.
Zarząd Belvedere ma zapewnić w sądzie, że nie zamierza redukować wierzytelności. Chciałaby je jednak spłacić w ratach i tylko tym obligatariuszom, którzy przedstawią ważne prawa do obligacji o zmiennym oprocentowaniu (ich ważność wygasa w 2013 r.). Łączna kwota zadłużenia firmy z tytułu tych obligacji wynosi 375 mln euro.
O wcześniejszą spłatę długu wierzyciele Belvedere upomnieli się w lipcu 2008 r. Zrobili to, ponieważ spółka naruszyła umowę z nimi przekraczając limity skupu własnych akcji. Wcześniej były rewident spółki, firma KPMG podała, że ma zastrzeżenia do jej sprawozdania finansowego za 2007 rok. W połowie 2008 r. Belvedere otrzymało półroczną ochronę sądową przed wcześniejszą spłatą wierzytelności. W styczniu 2009 r. sąd gospodarczy w Dijon przedłużył ją o kolejne sześć miesięcy.
W ubiegłym tygodniu wierzyciele Belvedere posiadający ponad 50 proc. obligacji spółki złożyli w polskich sądach wnioski o tzw. otwarcie wtórnych postępowań upadłościowych. Swoją decyzję tłumaczą niepodjęciem rozmów przez zarząd spółki oraz nadużywanie przez niego swojej pozycji przed francuskim wymiarem sprawiedliwości. Jak ustaliliśmy wierzyciele złożyli w sumie sześć wniosków w sądach w Warszawie, Koninie, Gdańsku, Krakowie i Rzeszowie. We wszystkich tych miastach Belvedere ma spółki zależne.
— Komitet Sterujący reprezentuje grupę inwestorów długoterminowych pochodzących z Luksemburga, Londynu, Irlandii i Stanów Zjednoczonych. Wniosek o ogłoszenie upadłości został złożony przez Bank of New York w imieniu wszystkich obligatariuszy — wyjaśnia Andrzej Długosz ze spółki Cross Media PR reprezentującej wierzycieli. Dodaje, że obligatariuszom nie zależy na procesie sądowym. Chcą natomiast osiągnąć porozumienie w sprawie restrukturyzacji Belvedere. Poinformowały o tym francuski sąd.