Reklama

Gazowy kryzys grozi firmom

Jeśli do końca października nie dojdzie do porozumienia polsko - rosyjskiego, trzeba będzie ograniczyć dostawy dla firm

Aktualizacja: 05.09.2009 15:08 Publikacja: 04.09.2009 21:50

Gazowy kryzys grozi firmom

Foto: AFP

Polska od wiosny bezskutecznie negocjuje z Rosją dodatkowe dostawy gazu na ten rok i kolejne lata. Bez dostaw już w czwartym kwartale zabraknie ok. 500 mln m sześc. gazu niezbędnych dla firm. – Jeśli w najbliższych tygodniach nic się nie zmieni, to już w listopadzie trzeba będzie w kraju ogłosić 10. stopień zasilania gazem – mówi "Rz" były szef PGNiG Andrzej Lipko. – A to oznacza, że zakłady przemysłowe otrzymają minimalne ilości paliwa, tyle, by nie musiały całkowicie wyłączać instalacji.

Prezes PGNiG Michał Szubski, choć wierzy w sukces negocjacji międzyrządowych, to jednak przyznaje, że w końcówce roku sytuacja może być bardzo trudna. – Bez dodatkowego importu będziemy zmuszeni oszczędnie gospodarować gazem, który mamy w magazynach, by zimą wystarczyło dla ludności i odbiorców komunalnych – szkół czy szpitali.

Ograniczenie dostaw dotknie przynajmniej kilkudziesięciu firm, wśród nich są największe – PKN Orlen i zakłady azotowe, a także huty szkła i metali nieżelaznych.

Zakłady Chemiczne Police, jeden z największych klientów PGNiG, zużywają rocznie ok. 500 mln m sześc. gazu. – Jeśli dostawy spadną poniżej 350 mln, będziemy mieli problem – mówi prezes Zbigniew Miklewicz.

Polsko-rosyjski kontrakt jest konieczny, bo problemy będziemy mieć nie tylko w tym roku, ale i w przyszłym. Obecnie na 2010 r. brakuje 2,5 – 3 mld m sześc. gazu i tak będzie w kolejnych latach. Problemy mogą się skończyć dopiero w 2014 r., kiedy to ma powstać gazoport w Świnoujściu.

Reklama
Reklama

Negocjacje są szczególnie trudne, bo strona polska ma kłopoty z jednolitym stanowiskiem.

– Formalnie za bezpieczeństwo energetyczne i rozmowy odpowiada minister gospodarki – mówi jeden z ekspertów. – Ale powstaje wrażenie, które wyczuwają Rosjanie, że u nas nie ma jednego podejścia do negocjacji. Działa jeszcze powołany przez premiera zespół do spraw dywersyfikacji i dwaj jego doradcy, a o sprawie wypowiadają się też przedstawiciele prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Powstaje pytanie, kto weźmie odpowiedzialność za fiasko negocjacji i ograniczenie dostaw gazu zimą dla przemysłu – dodaje ekspert.

Moskiewskie rozmowy są utrudnione także przez dodatkowe żądania Rosjan. Ci włączyli bowiem do rozmów kwestie dotyczące przyszłości spółki EuRoPol Gaz, która jako właściciel rurociągu jamalskiego odpowiada za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę. Chcą w statucie tej spółki zmian niekorzystnych dla Polski. Postulują też wykupienie mniejszościowego akcjonariusza, co może potrwać nawet ponad rok.

Biznes
Orange Polska pokazał wyniki i podniósł cel na 2028 rok
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama