Inwestycje Poczty Polskiej w tym roku mają wynieść 272 mln zł. Dla porównania – w 2011 r. spółka przeznaczyła na ten cel ok. 102 mln zł. Koszty związane z restrukturyzacją firmy, w tym z dokształceniem części pracowników, mają wynieść w ciągu pięciu lat ok. 900 mln zł.
Poczta planuje m.in. modernizację placówek, wyposażenie pracowników w laptopy czy wymianę floty. Jak zapowiedział Jerzy Jóźkowiak, prezes Poczty Polskiej, reorganizacja spółki, która szykuje się do debiutu giełdowego, będzie kosztować prawie 1 mld zł i potrwa do 2016 roku.
– Inwestycje w informatykę, logistykę, transport i nowy model placówek, zgodnie z planem spółki, w latach 2013–2015 roku przekroczą pół miliarda złotych – mówi „Rz" Zbigniew Baranowski, rzecznik Poczty Polskiej.
Jerzy Jóźkowiak zapowiedział korzystanie nowych instrumentów finansowych przy modernizacji spółki. Najem samochodów ma być pierwszym krokiem w tym kierunku. Poczta Polska jest zainteresowana 75 samochodami, które mają jej zostać udostępnione na okres 8 lat i 3 miesięcy. – Decydującym kryterium w przetargu jest cena – mówi Zbigniew Baranowski.
W 2011 roku spółka dysponowała flotą 97 samochodów osobowych. Średni wiek tych pojazdów obecnie przekracza 9 lat. Zdecydowana większość ma na liczniku ponad 200 tys. km. Zostaną one sprzedane w formie licytacji.
Jak informuje Zbigniew Baranowski, firma sukcesywnie ogłasza też przetargi na wymianę sprzętu komputerowego.
Poczta Polska zapowiada również inwestycje w zapewnienie bezpieczeństwa informatycznego związanego ze świadczonymi usługami. Oprócz wymiany sprzętu to rozwój oprogramowania. W planach?jest również rozwój węzłów ekspedycyjno-rozdzielczych.
Prezes spółki pocztowej zapowiada, że spółka nie zamierza sięgać po kredyty czy pieniądze państwa na planowane inwestycje.
Debiut Poczty Polskiej zaplanowany jest na przełom roku 2013/2014. W ramach przygotowań do upublicznienia spółka zmieniła z początkiem roku strukturę. Zamiast 62 rejonów jest 17. Zapowiada też rozwój produktów finansowych.