Kierowana przez Bogdana Wicińskiego Manta Multimedia doskonale wykorzystała w 2012 r. rosnący popyt na urządzenia przenośne. Sprzedała ponad 100 tys. tabletów.
Według szacunków krajowy rynek wchłonął w poprzednim roku ponad 700 tys. tego typu urządzeń. Szczególnie silną pozycję Manta miała w segmencie tabletów kosztujących do 1 tys. zł, który rośnie najszybciej.
100 tysięcy tabletów pod własną marką sprzedała w ubiegłym roku Manta Multimedia
Dobra sprzedaż tabletów, telewizorów (są montowane w łódzkiej fabryce Flextronics) oraz dekoderów do odbioru telewizji cyfrowej (firma współpracuje na tym polu z Pocztą Polską) sprawiła, że zeszłoroczne przychody Manty przekroczyły 100 mln zł. Rok wcześniej było to 53 mln zł. Zysk netto był wyższy niż 5 mln zł, czyli był nieco większy niż w 2011 r.
Do skokowego wzrostu sprzedaży, według prezesa, przyczyniła się też umowa sponsoringowa z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Na tej podstawie spółka, aż do zakończenia przyszłorocznych piłkarskich mistrzostw świata w Brazylii, wspiera polską reprezentację.
Według prezesa Manta mogłaby rosnąć jeszcze szybciej, gdyby miała więcej kapitałów obrotowych. Spółka zdecydowała, że poszuka ich na giełdzie. Już przekształciła się w spółkę akcyjną. Wiosną zacznie pisać prospekt emisyjny. Oferta publiczna i debiut planowane są pod koniec roku.
Manta chce ze sprzedaży akcji zebrać 20–30 mln zł. Będą stanowiły do 30 proc. podwyższonego kapitału. Pieniądze zebrane z IPO spółka wyda również na poszerzenie produkcji w Polsce oraz prace badawczo-rozwojowe nad nowymi produktami.
Prezes deklaruje, że w 2013 r. Manta powinna utrzymać dynamiczne tempo wzrostu. – Nasz plan minimum to 120 mln zł obrotów. Nie wykluczam jednak, że sprzedaż może się zbliżyć nawet do 200 mln zł – zapowiada. Liczy na dobrą sprzedaż smartfonów, które wprowadzi na rynek w maju, oraz tabletów z dwiema kartami SIM.