Już w tym roku pierwsze pieniądze dzięki specjalnej prezydenckiej ustawie zaczną płynąć na najkosztowniejsze inwestycje związane z budową tarczy antyrakietowej i poprawienie zdolności bojowych obrony przeciwlotniczej. Do 2023 roku przewiduje się na ten cel ponad 14 mld zł.
–Potrzebujemy firmy, która poradziłaby sobie z przemysłowym zarządzaniem tak ogromnym projektem. Najlepiej by partnerem wojska byli rodzimi przedsiębiorcy – mówi Waldemar Skrzypczak wiceminister obrony narodowej ds. modernizacji sił zbrojnych. Do końca tego roku MON wskaże biznesowego i technologicznego wykonawcę tarczy. Przedstawi też zagranicznym partnerom warunki kontraktowania przeciwlotniczych systemów rakietowych i wejścia na polski rynek. – To wyłącznie wojskowi wskażą najskuteczniejszą broń ale jej producent będzie musiał zaproponować najlepsze dla polskiej zbrojeniówki warunki współpracy technologicznej i przemysłowej – podkreśla gen. Skrzypczak.
Polska największym inwestorem
Podczas czwartkowej konferencji "Nowoczesne technologie dla bezpieczeństwa kraju i jego granic", zorganizowanej przez "Raport WTO" i Targi Warszawskie, prezesi najważniejszych zbrojeniowych spółek i wyjątkowo liczni przedstawiciele zagranicznych, branżowych koncernów, usłyszeli zapewnienie, że, mimo wyraźnego spowolnienia gospodarczego rząd podtrzymuje swoje plany modernizacji armii.- Polska jest tu wyjątkiem w krajach NATO, gdzie w kryzysie dominuje polityka drastycznego oszczędzania na bezpieczeństwie. Mnie, na szczęście nie prześladują czarne sny, które są udziałem resortowych kolegów z sojuszniczych krajów - krzepił Tomasz Siemioniak, minister obrony narodowej. Potwierdził, że programy zbrojeniowe zakładają utrzymanie nakładów na modernizację armii na poziomie 1,95 proc. wartości PKB rocznie – gwarantuje to , wyjątkowy w krajach atlantyckiej koalicji, ustawowy zapis.
Dzięki tym gwarancjom finansowym już trwają przetargi na nowe śmigłowce transportowe i specjalistyczne (kupimy 70 maszyn za ok. 8 mld zł), wystartował też konkurs na zakup treningowych samolotów i systemu szkolenia pilotów (wartość - 1,5mld zł).
Technologiczny przełom
Armia planuj zakup nowoczesnego oręża przede wszystkim dla lotnictwa i marynarki - będą nim kierowane rakiety o zwiększonym zasięgu i pociski manewrujące instalowane na nowych okrętach podwodnych. - W tym konkretnym przypadku o wskazaniu dostawcy przesądzą decyzje polityczne – przyznaje wiceminister Skrzypczak.
Zakupy ponad 2 tysięcy nowych pojazdów opancerzonych, wykorzystujących modułowe, uniwersalne platformy, konstruowane w kraju, budowa okrętów obrony wybrzeża i niszczycieli min, zakup kilku typów bezpilotowców ( w tym uzbrojonych), samobieżnych haubic i ciężkich moździerzy, systemów informatycznych wspomagających dowodzenie, armia planuje negocjować z przemysłem w zawrotnym tempie a konkursy rozstrzygać w najbliższych latach. Efektem forsownej modernizacja sił zbrojnych ma być osiągnięcie zachodnich standardów nowoczesności i wyposażenie armii. Do 2022 roku już 65 proc sprzętu ma odpowiadać współczesnym wymaganiom NATO.