Reklama

Warszawa-Tokio w 10,5 godziny

We środę, 13 stycznia, zgodnie z planem wystartował pierwszy rejs LOT-u do Tokio. Samolot był pełny we wszystkich klasach. Lot będzie trwał 10,5 godziny.

Aktualizacja: 13.01.2016 13:57 Publikacja: 13.01.2016 13:10

Warszawa-Tokio w 10,5 godziny

Foto: 123rf.com

To najkrótszy czas podróży z Polski do Japonii. Poprzednio - i to przy dużym szczęściu - trwała ona przynajmniej 15 godzin.

Tokio jest 9. kierunkiem otwieranym w tym roku przez LOT, który właśnie wyszedł z restrukturyzacji i może powiększyć listę oferowanych połączeń. Poprzednie, to m.in Kiszyniów, Barcelona, Zagrzeb, Wenecja. Jak powiedział p.o. prezesa LOT-u Marcin Celejewski, bilety na nowej trasie sprzedają się doskonale. Do marca 2016 wyprzedano już ponad 70 proc. dostępnych miejsc w samolotach.

Wszystkie loty do Tokio linia wykonuje dreamlinerami z trzema klasami podróży – biznesem, premium economy i ekonomiczną. Z tym, że na tym kierunku klasa biznes cieszy się dużym powodzeniem, co gwarantuje LOT-owi zyskowność tej operacji.

Na tej trasie na pokładach samolotów będzie specjalnie opracowane menu przygotowane we współpracy z Alonem Thanem, który prowadzi restaurację Izumi Sushi w Warszawie.

- Loty do Tokio to już wyższa szkoła jazdy dla LOT-u - uważa Kurt Hoffmann, austriacki ekspert rynku lotniczego.

Reklama
Reklama

- Tutaj LOT będzie konkurował z perfekcjonistami, jakimi są Japończycy, czy Air France KLM, które doskonale znają ten rynek. Teraz to, co LOT powinien zrobić, to jak najszybciej wypromować to połączenie w regionie. Na razie mało komu przychodzi do głowy, że do Tokio czy Nowego Jorku można bardzo wygodnie i po dobrych cenach latać z Warszawy - mówił Hoffmann.

Dlatego na pokładzie pierwszego dreamlinera LOT-u lecącego do Tokio znaleźli się dziennikarze z Serbii, Ukrainy, Mołdowy i Rumunii oraz ekipa Discovery, która robi program o Lotnisku Chopina.

Marcin Celejewski zapowiedział również rychłe uruchomienie lotów do Seulu oraz w dalszej przyszłości do Bangkoku.

P.o. prezesa LOT-u, Marcin Celejewski nie znalazł się na pokładzie dreamlinera wykonującego inauguracyjny rejs. Po południu we środę w Ministerstwie Skarbu Państwa zaplanowano posiedzenie rady nadzorczej i zarządu przewoźnika, w którym musiał uczestniczyć.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama