W 2015 r. operatorzy telekomunikacyjni i jednostki samorządu terytorialnego zainwestowały w infrastrukturę telekomunikacyjną ze środków własnych ponad 620 mln zł – wynika z danych zebranych przez Urząd Komunikacji Elektronicznej w trakcie tegorocznej inwentaryzacji. Realizowane były także inwestycje przy wsparciu środków unijnych.
Mimo to w grudniu ub.r. w skali kraju nadal 8 proc. miejscowości (niemal 4,3 tys.) było pozbawionych zasięgu sieci telekomunikacyjnych – podał urząd w raporcie powstałym w efekcie spisu.
Tyle samo miejscowości pozbawionych jest jednocześnie jakiegokolwiek dostępu do internetu. To tzw. białe plamy na internetowej mapie kraju.
4,3 tys. to o 5 proc. więcej niż przy spisie infrastruktury przeprowadzonym w 2015 r. Jak wyjaśnia UKE, przyczyną są „projekty optymalizacji" sieci jednego z dużych operatorów. Którego – nie podaje.
Urząd podkreśla, że prawie wszystkie miejscowości bez zasięgu sieci telekomunikacyjnych to niewielkie osady, liczące do 100 mieszkańców. Oznacza to, że telefonu nie ma w domu maksymalnie 430 tys. osób, czyli mniej niż 1 proc. mieszkańców kraju.
Urząd ocenia, że realizacja zobowiązań inwestycyjnych zwycięzców aukcji LTE i podmiotów startujących w rozstrzyganym pierwszym konkursie na wsparcie inwestycji w sieci szerokopasmowe z programu operacyjnego „Polska cyfrowa" sprawi, iż odsetek miejscowości wykluczonych cyfrowo zmaleje do 1 proc. UKE przypomina, że warunki przydziału częstotliwości LTE (akcja trwała ponad 100 dni i przyniosła budżetowi 9,2 mld zł) zobowiązują zwycięskie sieci mobilne do dotarcia z szybkim dostępem do ponad 80 proc. miejscowości, które dziś znajdują się jeszcze w białych plamach. Jeśli inwestycje te zostaną zrealizowane, liczba takich miejscowości zmniejszy się do ok. 700 – tylko dzięki inwestycjom operatorów komórkowych – liczy UKE.
W ub.r. operatorzy inwestowali głównie w poprawę jakości dostępu do internetu. Przybyło sieci światłowodowych i rozrósł się zasięg LTE.
Aby Polska sprostała wymogom Europejskiej Agendy Cyfrowej, dużo musi się jeszcze zmienić. Zasięg sieci NGA (od 30 Mb/s) miało w grudniu 39 proc. budynków w miastach zamieszkanych przez ponad 5 tys. osób. W 2020 r. w zasięgu NGA mamy być już wszyscy.