Na liście krajów, których nie będzie już obsługiwał Heckler & Koch są m.in. Arabia Saudyjska, Meksyk, Brazylia, Inie a także Turcja, która co prawda do NATO należy, ale ostatnie wydarzenia w tym kraju i wprowadzenie stanu wyjątkowego sprawiły, że spadła z tzw. zielonej listy..

Do głównych produktów H&K należą: pistolety maszynowe MP5 i MP7, pistolety USP, karabinki automatyczne HK416, karabiny szturmowe G3 i G36 oraz karabiny wyborowe PSG-1.

Niemieckie media piszą, że firma nie będzie prowadzić interesów z krajami będącymi „poza sfera wpływów NATO” a także tymi, które przestrzegają norm demokratycznych i aktywnie zwalczają korupcję.

Uzasadnieniem dla rezygnacji z eksportu do krajów niedemokratycznych oraz tolerujących korupcje jest to, że i tak trudno niemieckim firmom uzyskać pozwolenie rządu na taki kontrakt. Heckler & Koch wciąż czeka na zatwierdzenie kilkunastu kontraktów, w tym na lukratywne dostawy do Arabii Saudyjskiej gdzie firma zainwestowała pokaźne sumy.

Heckler & Koch zapewnia, że już zawarte umowy będą realizowane a firma będzie zabiegać o zezwolenia o które się stara, natomiast nowych nie będzie zawierać.

Firma, która jest notowana na frankfurckiej giełdzie, boryka się od zeszłego roku ze spadkiem zysków. Udało jej się nieco nadrobić strat w tym roku. W pierwszych 9 miesiącach tego roku obroty wzrosły o 19 proc. Do 144,8 mln euro przy zysku w wysokości 3,8 mln euro. Jeszcze rok temu firma miała stratę w wysokości 10,3 mln euro.

Według analityków decyzja Heckler & Koch to zejście do „realiów politycznych”, ponieważ rząd w Berlinie ostatnio dość mocno zaostrzył zasady eksportu broni.