Gość wyjaśnił, że fundusz TDJ Pitango stawia sobie cel, żeby inwestować w innowacyjne startupy.
- Chcemy stawiać na tych, którzy w średnim lub długim okresie zbudują duże firmy. Na koniec dnia chcemy mieć zwrot z inwestycji - mówił Fedorowicz.
Fundusz zainteresowany jest wieloma obszarami. - Przede wszystkim są to obszary techniczne i technologiczne. Skupiamy się na obszarach w których Polska jest tradycyjnie silna. Są to sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe. Widzimy też potencjał w obszarze urządzeń medycznych, oprogramowania dla firm w modelu SAS, czyli chmurze, interesujemy się też fintechem – wyliczał.
Podkreślił, że TDJ przyjęło model wejścia w obszar venture capital z partnerem zagranicznym, żeby wykorzystać wieloletnie doświadczenie i know-how zdobyty przez partnera z Izraela.
- Pitango to fundusz, który operuje tam od 24 lat. Jest to numer 1 jeśli chodzi o venture capital w Izraelu. Możemy się od nich wiele nauczyć i wprowadzać najlepsze praktyki do Polski - tłumaczył Fedorowicz.
Przyznał, że model izraelski nie jest możliwy do skopiowania w Polsce jeden do jednego. Przypomniał, że w Izraelu rocznie powstaje ok 1500 startupów i kontrybuują ok. 15 proc. wzrostu gospodarczego.
Fedorowicz zauważył, że wspólny z Izraelem mamy duch przedsiębiorczości. - Połowa polskiego PKB generowana jest przez małe i średnie przedsiębiorstwa – mówił.
Druga istotna rzecz to wykształcenie. - W Polsce mamy wielu świetnych inżynierów. Jesteśmy 3. krajem w Europie pod względem liczby graduujących inżynierów co roku. Przed nami są Niemcy i Francja – tłumaczył gość.
- Mamy niezbędny pierwiastek do tego, żeby budować silnie technologiczne startupy – dodał.
Jeżeli startupy są silnikiem, to paliwem są fundusze venture capital.
- Tutaj wchodzą instytucje jak nasza, które wspierają młodych przedsiębiorców ze świetnymi pomysłami, dobrym know-how i jakościowym wykształceniem, żeby osiągnęli globalny sukces - mówił Fedorowicz.
Zaznaczył, że w Polsce brakuje współpracy między funduszami. - Każdy fundusz próbuje trzymać karty przy sobie. My jesteśmy bardzo otwarci na współpracę. Im więcej głów wokół stołu tym lepiej, dlatego bardzo chętnie robimy koinwestycje – podsumował.