Pod koniec listopada przytaczaliśmy szacunki, z których wynikało, że ślub księcia Harry'ego z Meghan Markle będzie dla brytyjskiej gospodarki kosztowny. Szacunki mówiły, że wolny dzień z okazji ślubu w rodzinie królewskiej będzie kosztować gospodarkę 2 mld funtów, a liczba turystów nie zmieni tego w istotny sposób. Jednak szacunki ekspertów Brand Finance oparte na danych brytyjskiego odpowiednika GUS (Office for NationalStatistics) wskazujących, że z okazji ślubu księcia Williama na Wyspach zjawiło się dodatkowo 350 tysięcy turystów, wskazują na coś innego.

- Sądzimy, że około 200 milionów funtów trafi do samego przemysłu turystycznego – powiedział Reutersowi David High, dyrektor operacyjny Brand Finance.

Dodatkowo 150 milionów funtów trafi do gospodarki dzięki przyjęciom z okazji książęcego ślubu, a 50 milionów przyniosą brytyjskiej ekonomii zakupy pamiątek powiązanych z uroczystością. Na równowartość 100 milionów funtów szacuje Brand Finance ekwiwalent reklamowy ślubu księcia z aktorką.

Z ślubu Harry'ego i Meghan Markle cieszy się, np. Andrew Lee dyrektor hotelu The Harte&Garter położonego naprzeciwko pałacu Windsor. Reutersowi powiedział, że będzie to „ogromny impuls dla gospodarki". Podobne nadzieje wiążą ze ślubem szefowie firm powiązanych z turystyką, którzy liczą, że dzięki temu (oraz słabszemu z powodu Brexitu funtowi) 2018 będzie rokiem, w którym przemysł turystyczny odkuje sobie słabszy czas.

Visit Britain szacuje, że w 2018 roku Zjednoczone Królestwo odwiedzi 41,7 miliona turystów, którzy przyniosą gospodarce 26,9 miliarda funtów.

Dodatkowe 200 milionów z powodu ślubu nie wygląda w tym świetle już tak imponująco.