Sygnał do głębokich zmian właśnie został wysłany. Potężna fuzja w świecie cyberbezpieczeństwa staje się faktem. NortonLifeLock kupuje swojego dotychczasowego rywala – firmę Avast. Amerykański lider na rynku producentów oprogramowania antywirusowego za czeską firmę zapłaci ponad 8 mld dol. W wyniku przejęcia powstanie globalny gigant w branży konsumenckich rozwiązań cybersecurity – szacuje się, iż potencjał połączonych firm to rynek liczący przeszło 0,5 mld klientów.

Czytaj także: 10 największych cyberataków dla okupu. W tym roku to już plaga

– To ogromny krok naprzód w zakresie bezpieczeństwa konsumentów w sieci – przekonuje Vincent Pilette, dyrektor generalny Nortona.

Będą kolejne przejęcia?

– W latach 2020 i 2021 pojawiły się nowe wyzwania technologiczne stojące przed organizacjami na całym świecie. Firmy zmagały się z pracą zdalną, a obecnie starają się zapewnić bezpieczną i komfortową pracę hybrydową. Wykorzystać to próbują cyberprzestępcy, którzy w ostatnim, pandemicznym roku zaatakowali ze zdwojoną siłą – mówi nam Wojciech Głażewski, country manager Check Point Software.

Jak tłumaczy, w okresie styczeń–czerwiec ataki ransomware, czyli polegające na szyfrowaniu danych w celu uzyskania okupu, wzrosły aż o 93 proc. I dotknęły również polskich firm. – Głośne ataki, jak te na CD Projekt, EA Games, rurociąg Colonial, uświadomiły skalę problemu opinii publicznej i wszystko wskazuje na to, że przełoży się to na rynek cyberbezpieczeństwa, który przed pandemią charakteryzował się dwucyfrowym tempem wzrostu, a w zeszłym roku stanowczo wyhamował w związku z cięciami kosztów – wyjaśnia Głażewski.

Ekspert wróży dalszą konsolidację rynku. – Nie wykluczam, że w najbliższym czasie pojawią się głosy o kolejnych przejęciach – przyznaje.

Podobnie uważa zresztą Dariusz Woźniak z firmy Marken, dystrybutora rozwiązań Bitdefender w Polsce. – Zjawisko zwiększonej liczby ataków hakerskich i kosztów z tym związanych ponoszonych przez firmy z pewnością wpływa na rynek cyberbezpieczeństwa. Konsolidacja rynku będzie następować, mieliśmy niedawno kilka przejęć na rynku producentów i z pewnością będą następne – przyznaje.

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Wśród producentów programów antywirusowych, poza wspomnianymi graczami, w światowym zestawieniu liczą się jeszcze m.in. amerykańskie McAfee i Fortinet, rumuński Bitdefender, rosyjski Kaspersky, fiński F-Secure czy japoński Trend Micro.

Avast został założony w 1998 r. przez Czechów Pavla Baudisa i Eduarda Kucerę. Nadal ma siedzibę w Pradze, ale biura także w Dolinie Krzemowej i Londynie. Jego oprogramowanie, które odpiera miesięcznie ponad 1,5 mld ataków hakerskich, ma 16,5 mln użytkowników płatnych. W ub.r. firma miała blisko 900 mln dol. przychodu. Z kolei NortonLifeLock, który pod względem kapitalizacji giełdowej jest dwa razy większy niż Avast, już w ub.r. rozpoczął proces konsolidacji rynku – za 360 mln dol. kupił europejską firmę zajmującą się bezpieczeństwem urządzeń – Avirę.

Hakerskie tsunami

Ataków hakerskich jest zdecydowanie więcej niż jeszcze kilka lat temu. Jak zaznacza Valeria Jeleńska, prezes JP Business Law Firm, organizacje – niezależnie od wielkości – powinny już na stałe uwzględniać to ryzyko w swojej bieżącej działalności. – Niewielka skala działalności w żadnym wypadku nie chroni, a ofiarami są przecież nie tylko firmy, ale nawet osoby prywatne i to niekoniecznie majętne – ostrzega prawniczka.

Jej zdaniem przedsiębiorstwa powinny odpowiednio dopracować m.in. procedury i regulaminy wewnętrzne pod kątem ataków hakerskich, tak by każdy z pracowników miał świadomość, że jest to jeden z czynników mogących istotnie skomplikować działalność firmy. – Zwłaszcza że często cyberatak może implikować dodatkowe dotkliwe straty – dodaje Jeleńska.

Grupa ekspertów ds. bezpieczeństwa z zespołu Cisco Talos Incident Response (CTIR) wskazuje, że w II kwartale br. głównym cyberzagrożeniem był ransomware (atak wymuszający okup) – odpowiadał aż za prawie połowę wszystkich cyberincydentów. Przypadki ransomware występowały trzy razy częściej niż kolejny typ zagrożeń ujęty w zestawieniu, a ich ofiarą padały organizacje z niemal każdej branży: od transportowej, przez telekomunikacyjną czy rolniczą, po usługi komunalne. Ale trzeci kwartał z rzędu najczęstszymi obiektami ataków były organizacje służby zdrowia, co miało związek z pandemią – podają eksperci CTIR.

Coraz więcej firm sięga po komercyjne oprogramowanie antywirusowe. – W odróżnieniu od darmowego, które zapewnia ochronę na podstawowym poziomie, komercyjne posiada funkcje zapory sieciowej, blokowania stron czy uniemożliwiania śledzenia działań w internecie np. pod kątem spersonalizowanych reklam – wyjaśnia Dariusz Woźniak.

Czy Polak w sieci jest bezpieczny?

W oczach opinii publicznej niezmiennym liderem w obszarze cyberbezpieczeństwa są banki (54 proc.), które wyprzedzają firmy technologiczne (31 proc.), wojsko i policję (30 proc.).

To wnioski z najnowszego badania „Postawy Polaków wobec cyberbezpieczeństwa 2021", opublikowanego przez Warszawski Instytut Bankowości i Związek Banków Polskich. Dane jasno wskazują, że jako społeczeństwo czujemy się bezpiecznie, korzystając z bankowości elektronicznej – tak uważa 86 proc. badanych. Jednocześnie tylko 33 proc. z nas nie stosuje tych samych haseł do różnych kont elektronicznych. Niepokojący jest też fakt, że 9 proc. nie używa żadnych metod ochrony. W tym kontekście ekspertów niepokoi fakt, że zaledwie 29 proc. użytkowników bankowości elektronicznej czuje się współodpowiedzialna za bezpieczeństwo transakcji dokonywanych w sieci (jesteśmy ostatnim i jednocześnie najsłabszym ogniwem z punktu widzenia przestępców). Optymizmem może napawać jednak fakt, że 53 proc. osób deklaruje, iż korzysta z aktualnego oprogramowania antywirusowego na smartfonie.

Z raportu WIB i ZBP wynika ponadto, że aż 72 proc. ankietowanych nie otwiera załączników i nie klika w linki od nieznanych nadawców, z kolei 64 proc. respondentów nie przechowuje danych logowania do bankowości w portfelu bądź smartfonie. Nieco ponad połowa nie podaje danych wrażliwych w mediach społecznościowych i na forach (56 proc.) oraz zwraca uwagę na symbol kłódki przed adresem strony banku (53 proc.).