BMW wyjaśnił, że dokonuje obecnie kalkulacji związanych z konieczną podwyżką cen samochodów produkowanych w Spartanburgu, w Południowej Karolinie, eksportowanych do Chin i ogłosi podwyżki później. Niemcy eksportują stamtąd SUV-y X4, X5 i X6 oraz crossovery, w 2017 r. wysłali do Chin ponad 100 tys. pojazdów.
Chiny obniżyły kilka dni temu stawki celne na wszystkie importowane samochody, ale wprowadziły dodatkowe cło 25 proc. na 545 wyrobów z Ameryki, w tym na produkowane tam pojazdy. Była to reakcja na oclenie przez administrację chińskich towarów na sumę 34 mld dolarów.
Ford jeszcze bez podwyżek
Ford Motor poinformował, że na razie nie podwyższy cen swych modeli i luksusowych Lincoln eksportowanych do Chin biorąc na siebie koszt dodatkowego cła. Koncern słabo sprzedaje na największym rynku na świecie, ogłosił więc, że „nie ma w obecnych planach podwyższania sugerowanej przez producenta ceny detalicznej swej gamy przeznaczonej dla Chin"'.
Ford ma dużo do stracenia na eskalacji napięcia w handlu między Chinami i prezydentem Trumpem. W 2017 r. wysłał z Ameryki Płn. do Chin ok. 80 tys. pojazdów, z czego ponad połowę stanowiły limuzyny Lincoln Continental i crossover SUV MKX, sprzedał 54 124 tych aut, o 66 proc. więcej niż w 2016 r. Pojazdy marki Ford powstają na miejscu w ramach spółek j. v. z chińskimi partnerami.
Nie wiadomo, kiedy nowe stawki celne wpłyną na marżę zysku koncernu, bo sprowadził wcześniej do Chin samochody pozwalające utrzymać sprzedaż przez kilka miesięcy.