Reklama

Zielone światło dla Szkotów

Kompania węglowa sprzeda kopalnię Silesia. Komisja przetargowa zaakceptowała wczoraj ofertę Gibson Group. Dziś decyzję ma zatwierdzić zarząd spółki

Publikacja: 04.03.2008 01:14

Zielone światło dla Szkotów

Foto: Edytor.net

– Ta decyzja oznacza, że oficjalnie i ostatecznie decydujemy się na prywatyzację kopalni Silesia, ale po zarządzie decyzję musi potwierdzić jeszcze rada nadzorcza spółki i walne zgromadzenie akcjonariuszy, czyli minister gospodarki – mówi Zbigniew Madej, rzecznik KW.

To już jednak bardziej formalność, bo w 2007 roku wszystkie organy wydały spółce zgodę na sprzedaż kopalni. Dopełnienie formalności możliwe jest jednak dopiero teraz – po wpłaceniu przez szkocką firmę wadium w wysokości 4 mln zł. Gibson Group zwlekał z tym dwa miesiące. Ofertę wartą 205 mln zł Szkoci złożyli w grudniu. – Czekamy, aż wpłacą pieniądze i podpiszemy umowę – dodaje Madej.

Kompania na razie nie chce mówić o możliwym fiasku transakcji, o którym media piszą od czasu złożenia ofert. Zastanawiające jest bowiem, skąd Szkoci, których aktywa wynoszą 178 tys. zł, wezmą pieniądze na tak dużą transakcję. – Pieniądze już czekają – zapewnia Tom Gibson, szef szkockiej spółki. Nie wiadomo jednak, gdzie – bo np. gwarantem wadium była firma z Wysp Dziewiczych. W styczniu „Puls Biznesu” zasugerował, że za Gibsonem stoją być może Rosjanie zainteresowani złożami Silesii.

Złoża te to ok. 500 mln ton surowca – drugie co do wielkości (po kopalni Janina) w Polsce. Dojście do nich jest jednak kosztowne – już na początek, m.in. na budowę szybu, nowy właściciel będzie musiał wydać przynajmniej 0,5 mld zł. A KW takich pieniędzy nie ma i Silesię musiałaby zamknąć. Corocznie przynosi ona blisko 30 mln zł strat. Kompania Węglowa woli inwestować np. w nierentowną Halembę-Wirek (dużo większa, straty 300 mln zł rocznie), bo zdaniem prezesa KW Grzegorza Pawłaszka ta inwestycja się zwróci – KW w Halembie liczy bowiem na dojście do droższego węgla koksującego.

– Na sprzedaż Silesii zgodnie z warunkami przetargu mamy czas do czerwca i liczymy, że nie będzie już żadnych przeszkód – mówi Madej.

Reklama
Reklama

Jeśli transakcja się powiedzie, będzie to pierwsza w historii branży sprzedaż prywatnemu inwestorowi działającego zakładu wydobywczego. Nieczynną kopalnię już sprzedawano – w 2002 r. były poseł SLD Jan Chojnacki uruchomił wydobycie w zamkniętej kilka lat wcześniej zabrzańskiej kopalni Jadwiga. Dziś działa ona pod szyldem Siltech. W 2004 r. NIK oceniła, że zamknięcie Jadwigi było sprzeczne z celami kolejnych reform górnictwa.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.baca@rp.pl

Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama