Reklama

Nalot na Telekomunikację

Prokuratorzy i unijni urzędnicy wkroczyli do siedziby Telekomunikacji Polskiej. Podejrzewają operatora o stworzenie sztucznej konkurencji na rynku usług internetowych. Skopiowano komputerowe dyski pracowników firmy i zabezpieczono dokumenty

Aktualizacja: 30.10.2008 15:39 Publikacja: 30.10.2008 02:45

Nalot na Telekomunikację

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Pracownicy brukselskiego Generalnego Dyrektoriatu ds. Konkurencji wkroczyli kilka dni temu do siedziby TP SA w asyście przedstawicieli polskiej prokuratury, urzędu antymonopolowego i Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Zabezpieczyli dokumenty i dane komputerowe należące do niektórych pracowników firmy, m.in. dyrektora do spraw regulacji Macieja Rogalskiego.

Władze antymonopolowe sprawdzają, czy TP SA – korzystając ze swojej wyjątkowo mocnej pozycji – nie podstawia konkurentom nogi na rosnącym rynku usług internetowych.

– Mamy powody przypuszczać, że firma mogła naruszyć art. 82 unijnego traktatu o nadużywaniu dominującej pozycji na rynku – poinformowano nas w Komisji Europejskiej.

Chodzi o praktyki TP SA i jej firmy zależnej PTK Centertel, które w bardzo niekorzystny dla konkurentów sposób ustalają ceny dostępu do Internetu. Netia oraz Polska Telefonia Cyfrowa alarmowały w tej sprawie UKE oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów jeszcze w sierpniu.

Grupa TP SA jest wciąż największym dostawcą Internetu w Polsce z ponad dwoma milionami abonentów. W 2006 r. UKE zmusił ją do udostępnienia konkurentom własnej sieci. Dzięki temu takie firmy, jak np. Netia czy Tele 2, oferują Internet klientom TP SA. Od tego czasu niedawny monopolista stracił na ich rzecz już ponad 200 tys. klientów zachęconych niższymi cenami usług. W tej sytuacji Telekomunikacja postanowiła użyć tej samej broni – sprzedawać bardzo tanio usługi internetowe pod marką Orange. Jednocześnie utrzymuje na wysokim poziomie opłaty, jakie muszą wnosić rywale za korzystanie z jej sieci.

Reklama
Reklama

[wyimek]2 mld zł zarobiła na czysto Telekomunikacja Polska w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku[/wyimek]

Sposób podziałał, ale zaniepokojeni konkurenci dowodzą, że usługa Orange jest sprzedawana poniżej kosztów. Stąd zainteresowanie sprawą władz antymonopolowych. To, że Komisja Europejska dokonuje inspekcji, nie oznacza jeszcze, iż grupa TP SA złamała prawo. Ma prawo do obrony i będzie z niego korzystać w czasie antymonopolowego przesłuchania.

Przedstawiciele TP SA od chwili złożenia przez konkurentów pierwszej skargi utrzymują, że grupa działa zgodnie z prawem i nie dopuszcza się cenowego dumpingu. Nie chcą też komentować nalotu prokuratury. Podobnie jak Urząd Komunikacji Elektronicznej, który reguluje rynek telekomunikacyjny.

Podobne postępowanie toczyło się we Francji. Komisja Europejska dowiodła naruszenie konkurencji France Telecom – właścicielowi TP SA.

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama