Sąd postanowił o upadłości firmy wraz z likwidacją jej majątku. Na teren zakładu wejdzie teraz syndyk i to on będzie podejmował dalsze kroki w sprawie przyszłości załogi.

Były prezes spółki Gerard Czaja zapowiedział, że będzie się odwoływał od decyzji sądu o upadłości.

Ratunkiem dla firmy miała być prywatyzacja, ale Ministerstwo Skarbu Państwa odrzuciło oferty dwóch firm.

MSP dopuściło w styczniu tego roku do rokowań dwie firmy: Solanum z Chojnic i Alcopol z Warszawy. Jednak ich oferty według Ministerstwa były zbyt niskie.

Syndyk masy upadłościowej Katarzyna Foks zapowiada, że w końcu maja rozpoczną się zwolnienia pracowników. Nie wiadomo, czy zakład, który zostanie sprzedany, będzie kontynuował produkcję.

W Polmosie jest obecnie zatrudnionych 80 osób. Firma ma co najmniej 5 milionów złotych zadłużenia.