Reklama

Sanitas atrakcyjnym celem przejęć

Litewski Sanitas w 2010 r. poprawił wyniki. Chętni na zakup jego aktywów już są

Publikacja: 25.03.2011 03:02

Fabryka Jelfy odpowiada dziś za ponad 85 proc. obrotów Sanitasu. Do grupy należy też zakład w Kownie

Fabryka Jelfy odpowiada dziś za ponad 85 proc. obrotów Sanitasu. Do grupy należy też zakład w Kownie i spółka Homeofarm.

Foto: Rzeczpospolita

O tym, że Sanitas znów poszukuje inwestora, mówił w rozmowie z „Rz" dwa tygodnie temu Claudio Albrecht, prezes Actavis Group. Wspomniał też, że gdyby islandzkiej firmie nie udało się kupić Polfy Warszawa, ze względu na Jelfę byłby zainteresowany bardziej Sanitasem niż Polfą Tarchomin, kolejną ze spółek Polskiego Holdingu Farmaceutycznego. Sanitas dystansuje się od podobnych informacji. – Nie komentujemy wypowiedzi prezesa Actavisu. Sanitas jako firma publiczna nie deklarował takich zamiarów. Nie wiadomo nam też nic o planach akcjonariuszy – mówi „Rz" Ruta Milkuviene, dyrektor ds. prawnych i korporacyjnych grupy.

– Zgodnie z naszą polityką informacyjną nie komentujemy planów inwestycyjnych grupy – dodaje Vytautas Plunksnis, menedżer ds. inwestycji w grupie Invalda, która jest głównym akcjonariuszem Sanitasu.

Rynkowe pogłoski o szykowanej sprzedaży akcji Sanitasu są o tyle wiarygodne, że rada dyrektorów grupy już trzy lata temu zaaprobowała taki wariant. Doradcą finansowym był Merrill Lynch. Jednak nowego inwestora nie udało się znaleźć.

– W Polsce Sanitas (Jelfa) jest w pierwszej dziesiątce producentów leków krajowego pochodzenia. Jest też obecny na wielu rynkach regionu, co czyni go atrakcyjnym obiektem przejęć – mówi „Rz" Monika Stefańczyk, analityk rynku farmaceutycznego PMR Publications.

Jej zdaniem zakupem właściciela Jelfy mogłyby być zainteresowane firmy, które do tej pory próbowały wejść do Polski lub wzmocnić pozycję poprzez przejęcia w różnych przetargach, ale nie udało im się. – Nie bez znaczenia może być fakt, że Sanitas w Polsce jest dość silny w segmencie dermatologicznym. Ten segment, ze względu na mały odsetek produktów refundowanych, będzie dość odporny na negatywne zmiany, jakie szykują się w związku z nową ustawą refundacyjną.

Reklama
Reklama

Trzy lata temu wartość aktywów Sanitasu szacowano (na podstawie podobnych transakcji w branży) nawet na 400 – 500 mln euro. Było to jednak przed kryzysem na rynkach finansowych. Wówczas do grupy oprócz Jelfy i macierzystej spółki w Wilnie należała też słowacka spółka HBM Pharma (dawna Hoechst Biotika, kupiona w 2005 r. od Sanofi Aventis). W ubiegłym roku Sanitas sprzedał HBM Pharma łotewskiej firmie Liplats 2000.

Akcje Jelfy, którą Sanitas kupił w 2006 r. za 630 mln zł (jego przychody wynosiły wówczas 28 mln zł), są teraz objęte zastawem za zobowiązania Sanitasu wobec banków. W 2010 r. sprzedaż grupy w Polsce wyniosła ok. 50,1 mln euro. W tym roku Sanitas zakłada, że jego sprzedaż będzie rosła szybciej niż na innych rynkach, zwłaszcza rosyjskim, który ma odpowiadać teraz za 20 proc. przychodów grupy. Chce też wprowadzić na rynek 100 nowych preparatów, głównie okulistycznych.

 

Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama