Reklama

Na ogrzewaniu można oszczędzić

Nieefektywne ogrzewanie to zmora polskich domów. Wprowadzenie nowoczesnych technologii pozwala oszczędzić 30 proc. energii w budynkach

Publikacja: 31.03.2011 03:33

Na ogrzewaniu można oszczędzić

Foto: Bloomberg

O wyborze źródła ciepła dla budynku powinna decydować nie tylko najniższa cena, ale też koszty utrzymania instalacji przez następne lata. Dlatego zdaniem ekspertów węgiel nie jest paliwem gorszym od innych, pod warunkiem że będzie spalany w kotle odpowiedniej jakości i odpowiednio zadbanym, najlepiej w pełni zautomatyzowanym. – W każdym przypadku, gdy z komina wylatuje czarny dym zawierający niedopalone cząsteczki węgla, to oznacza, że paliwo zamiast się spalać i ogrzewać dom, wylatuje przez komin. W Polsce niestety ponad 90 proc. kotłów, z wyłączeniem odpowiednio eksploatowanych kotłów w ciepłowniach zawodowych, tego standardu nie spełnia – ocenia Dariusz Koc z Krajowej Agencji Poszanowania Energii.

Kotły na olej opałowy, gaz ziemny albo gaz płynny (LPG)  charakteryzują się bardzo wysoką, prawie 100-proc. sprawnością spalania, ale trzeba zapłacić więcej za samo paliwo.

Często, zwłaszcza na wsiach i osiedlach podmiejskich, wybór ogrzewania gazowego jest niemożliwy z powodu braku sieci gazowniczej, opalanie olejem jest drogie, a kotły węglowe wymagają obsługi. Alternatywą jest ogrzewanie elektryczne.

– Najtańszym w eksploatacji systemem ogrzewania elektrycznego jest ogrzewanie piecami akumulacyjnymi nowej generacji, tzw. dynamicznymi. Gromadzą one ciepło np. w nocy, po czym oddają je w sposób równomierny, utrzymując przez cały czas żądaną temperaturę.  Warto wtedy wybrać taryfę G12 z  niższą ceną energii w nocy – podpowiada Ewa Teślak, audytor energetyczny firmy Enea.

Coraz częściej stosowanym systemem jest elektryczne ogrzewanie podłogowe dające wyższy komfort cieplny niż tradycyjne grzejniki.

Reklama
Reklama

Ustawa o efektywności  energetycznej, nad którą pracuje parlament,  wprowadzi obowiązek porównania kosztów ogrzewania budynków wielorodzinnych pod kątem przyłączenia ich do sieci centralnego ogrzewania. To rozwiązanie tanie i ekologiczne.  Elektrociepłownie zasilające te sieci   są efektywne energetycznie i podlegają  rygorom  ochrony środowiska.

Według ekspertów systemy  w postaci pomp ciepła i kolektorów słonecznych są dobrym rozwiązaniem  tylko wtedy, gdy nie ma racjonalnej alternatywy. Barierą dla takich inwestycji  w Polsce jest wysoki koszt zakupu pompy ciepła oraz niska wydajność kolektorów słonecznych. –  Mogą one natomiast z ekonomicznego punktu widzenia stanowić alternatywę dla takich paliw, jak LPG czy olej opałowy. Korzystanie z kotła kondensacyjnego zasilanego gazem ziemnym byłoby w ogólnym rozrachunku tańsze – ocenia Dariusz Koc.

Im mniejsza instalacja grzewcza, tym lepsza. – Instalacje z małymi i lekkimi grzejnikami z blachy stalowej i zaworami termostatycznymi, z jak najcieńszymi rurami są znacznie lepsze niż instalacje z wielkimi, ciężkimi grzejnikami żeliwnymi z rurociągami o wielkich średnicach – przekonuje Dariusz Koc.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama