Jak powiedział rzecznik Kompanii Zbigniew Madej, pierwszy wstrząs odnotowano w środę o 11.28, a kolejny 20 minut później. Krótko po południu doszło do kolejnego wstrząsu. Natychmiast rozpoczęto akcję ratowniczą.

"W strefie zagrożenia ok. 700 metrów pod ziemią było pięciu górników, w tym jedna osoba dozoru. Jest jeszcze zbyt wcześnie, aby ocenić, czy i jakie obrażenia odnieśli" - powiedział rzecznik.

Ok. 13.30 poszkodowani górnicy byli transportowani na powierzchnię. Byli przytomni. Będą hospitalizowani i poddani szczegółowym badaniom.

Ratownicy zabezpieczają obecnie dotknięte wstrząsem wyrobiska. Gdy wejście w ten rejon będzie bezpieczne, zostanie tam przeprowadzona wizja lokalna, podczas której eksperci ocenią, czy i jakie szkody powstały w chodniku.

Wstrząsy górotworu to naturalne zjawisko na obszarze eksploatacji górniczej. Wstrząsy w Piekarach miały prawdopodobnie charakter wysokoenergetyczny, czyli były bardzo silne. Wstrząs, który powoduje skutki na powierzchni lub pod ziemią (np. w postaci deformacji wyrobiska czy innych uszkodzeń) określany jest mianem tąpnięcia.

Okoliczności wypadku w kopalni Piekary wyjaśniają przedstawiciele kopalni oraz nadzoru górniczego.