Na północy Chile doszło do trzęsienia ziemi o sile 8,2 stopnia w skali Richtera. Władze zarządziły ewakuację ludności z całego północnego wybrzeża.

Jak relacjonuje PAP, epicentrum wstrząsów znajdowało się pod dnem oceanu, około 99 km na północny zachód od Iquique – głównego portu w Chile służącego do eksportu rudy miedzi. Pobliskie kopalnie nie przerwały pracy a koncerny Codelco i BHP Billiton poinformowały, że nie było strat.

Kontrolowana przez KGHM kopalnia Sierra Gorda leży ponad 400 km na południe od Iquique.

- Trzęsienie nie miało wpływu na Sierra Gorda – zapewnia Dariusz Wyborski, Rzecznik KGHM.

Chile położone jest w rejonie aktywnym sejsmicznie. Wyborski podkreśla, że jednym z powodów wzrostu nakładów inwestycyjnych na budowę Sierra Gorda z 2,9 mld do 3,9 mld USD było zaostrzenie przepisów dotyczących budowli wznoszonych na terenach narażonych na trzęsienia ziemi.

W 2010 r. Chile nawiedziło katastrofalne trzęsienie ziemi, po którym rząd zdecydował się m.in. na znaczne podniesienie stawki podatku od wydobycia kopalin, co zostało przez branżę przyjęte ze zrozumieniem.

Chile jest największym producentem miedzi na świecie.