Reklama

Hakerzy dybią na nasze smartfony

Postępująca cyfryzacja naraża nas na ataki. Łakomym kąskiem są dane w banku i w naszym telefonie.
Nikolay Elenkov, specjalista ds. ochrony danych, radzi, by w ogóle nie przechowywać najważniejszych

Nikolay Elenkov, specjalista ds. ochrony danych, radzi, by w ogóle nie przechowywać najważniejszych danych na mobilnych urządzeniach.

Foto: Bloomberg

Amerykańska poczta USPS padła ofiarą hakerów. Mogli oni wykraść nawet pół miliona danych osobowych klientów i pracowników USPS. To już kolejny w ostatnich tygodniach cyfrowy atak. Eksperci ostrzegają, że celem może być każdy z nas.

– Ze względu na poufny charakter przechowywanych danych, na ataki najbardziej narażone są instytucje finansowe, a w szczególności banki – uważa Tadeusz Czichon, prezes ATM, firmy specjalizującej się w bezpieczeństwie transmisji i przechowywania danych. Według niego ryzyko utraty niejawnych informacji instytucje takie powinny ograniczyć, przenosząc zasoby informatyczne do wyspecjalizowanych centrów danych. – Pozwalają one na uniknięcie ryzyka utraty danych – zapewnia Tadeusz Czichon.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama