– Orędzie było nie dość rewolucyjne i niewystarczająco adekwatne do napiętej sytuacji gospodarczej. Albo władze same nie mają świadomości powagi sytuacji, albo... nie chcą straszyć ludności – podsumował czwartkowe wystąpienie prezydenta Andriej Wiernikow, analityk Zurich Capital Management.
W wypowiedzi dla agencji Prime zwraca uwagę, że Putin ma wystarczająco wysokie notowania w społeczeństwie, aby w orędziu ogłosić niepopularne, ale konieczne działania, czego nie zrobił. – Chodzi o ograniczenia zakupu walut przez osoby fizyczne, likwidację ubezpieczania walutowych lokat bankowych oraz powołanie instytucji, która pomoże firmom radzić sobie ze spłatą zagranicznych długów. Musi też zostać zwiększona kontrola nad czołowymi państwowymi bankami. Zamiast dawania tanich kredytów gospodarce gonią one za zyskiem. I powstaje pytanie, czy to Bank Rosji kontroluje Sbierbank, czy odwrotnie?