Reklama

Plan likwidacji kopalń wywołał falę protestów na Śląsku

Ministerstwo Skarbu Państwa przejmie nadzór nad spółkami węglowymi. W dalszej perspektywie powstanie resort energetyki.

Aktualizacja: 12.01.2015 09:06 Publikacja: 12.01.2015 00:04

Janusz Piechociński zapowiada utworzenie nowego ministerstwa

Janusz Piechociński zapowiada utworzenie nowego ministerstwa

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Do Sejmu wpłynął już projekt nowej ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, który ma ułatwić realizację planu naprawczego Kompanii Węglowej. Projekt ustawy przewiduje również przeniesienie nadzoru nad spółkami węglowymi z resortu gospodarki do resortu skarbu. To jednak nie koniec ministerialnych roszad.

Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki, zapowiedział utworzenie resortu energetyki, który skoordynuje działania w obszarze gazu, energii czy węgla. Nowe ministerstwo miałoby jednak ruszyć dopiero po październikowych wyborach parlamentarnych.

Aktualnie restrukturyzację Kompanii Węglowej koordynuje pełnomocnik rządu ds. górnictwa Wojciech Kowalczyk. Przedstawiony przez niego plan naprawczy zakłada zamknięcie czterech z 14 kompanijnych kopalń. Likwidacją ma zająć się dofinansowana z publicznych pieniędzy Spółka Restrukturyzacji Kopalń. Pozostałe kopalnie w dwóch etapach trafią do nowej spółki, w której udziały obejmie najpierw Węglokoks, a potem również spółki energetyczne.

Program wywołał falę protestów na Śląsku. Od kilku dni w czterech kopalniach przeznaczonych do likwidacji (Brzeszcze, Bobrek – Centrum, Sośnica – Makoszowy i Pokój) trwa podziemny strajk. W niedzielę pod ziemią protestowało niemal tysiąc osób. Manifestacje przeniosły się też na ulice. Część pracowników kopalń, przy wsparciu lokalnych mieszkańców, blokowała jedną z dróg powiatowych w gminie Brzeszcze oraz ronda w Rudzie Śląskiej i Zabrzu. W obronę miejsc pracy włączyli się też samorządowcy, w tym władze Bytomia i Rudy Śląskiej, a także piosenkarz Paweł Kukiz.

W weekend na Śląsk przyjechali przedstawiciele rządu. – Jesteśmy gotowi do rozmów – przekonywał Kowalczyk. Jednocześnie jednak ze strony rządu płynie jasny komunikat: pola do negocjacji w sprawie likwidacji kopalń nie ma, bo alternatywą jest upadłość Kompanii Węglowej.

Reklama
Reklama

W efekcie weekendowe rozmowy ze związkowcami zostały przerwane w bardzo nerwowej atmosferze. Między stronami doszło do ostrej wymiany zdań, po której związkowcy opuścili spotkanie. Już wcześniej górnicy zapowiadali, że jeśli rząd nie wycofa się z planu zamykania kopalń, protesty obejmą również inne kopalnie, a w grę wchodzi nawet strajk generalny w Kompanii Węglowej. Związkowcy przekonują, że nie mają żadnej pewności, czy po kilku miesiącach czy nawet roku rząd nie dojdzie do wniosku, że trzeba likwidować kolejne zakłady wydobywcze.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama