Producent samolotów oświadczył, że osiągnął to zachowując 18-calową szerokość foteli lepiej wykorzystując powierzchnię 2-pokładowego samolotu, ale nie wiadomo, jak zareagują na to podróżni.
— Uaktualniliśmy standardowy wystrój kabiny A380., aby odzwierciedlała najnowsze innowacje i tendencje, które zmieniły się od czasu wejścia do eksploatacji pierwszego samolotu — stwierdziła rzeczniczka.
Zmiany wprowadzono, gdy Airbus szuka sposobów zwiększenia sprzedaży tego samolotu, na który nie było nowego chętnego od 2013 r. Prezes Amedeo, firmy leasingowej, która zamówiła 20 sztuk i ma partnerską umowę marketingową z Airbusem powiedział w jednym z niedawnych wywiadów, że większa pojemność do około 600 miejsc jest kluczem w znalezieniu nowych klientów.
Zaapelował też do prezesów linii lotniczych, by nie sugerowali się modelami komputerowymi, jak marketingiem można zwiększyć przewozy. Przewoźnicy starają się zwykle liczbą miejsc zyskać marketingową przewagę na bardzo konkurencyjnym rynku samolotów pasażerskich. O wystroju kabin decydują same linii. Większa liczba miejsc jest atrakcyjniejsza przy obliczaniu kosztów na jedno miejsce, co jest kluczowym wskaźnikiem rentowności. Największy odbiorca superjumbo, Emirates twierdzi, że wiele linii nie potrafi skutecznie wykorzystać powierzchni A380.
Boeing 747-8i zabiera oficjalnie 457 osób. Obaj producenci twierdzą, że ich modele mają więcej foteli od maszyn rywala i jest odwrotnie do tego, co twierdzi ten drugi. Oficjalna liczba miejsc daje jednak ogólne spojrzenie na to, jakie samoloty chcą sprzedawać ich producenci.
Airbus zmieniał konfigurację A380 kilka razy zależnie od panującej mody, od czasu jego wypuszczenia w 2000 r. Początkowo zabierał 555 osób w rzędach po 10 miejsc na głównym pokładzie „w warunkach większego komfortu niż kiedykolwiek dotąd". W maju 2007 zmniejszył konfigurację do 525 miejsc i wyjaśnił, że normy zastosowane do foteli premium, gdy je projektowano w latach 90, nie odpowiadały postulatom klientów.
Teraz wprowadził układ 544 miejsc w 4 klasach i 11 miejsc w jednym rzędzie w klasie ekonomicznej, bo tendencje w okresie po recesji w branży lotniczej wskazują na mniejsze odstępy. Ale to podróżni zadecydują, czy prawdziwe są słowa superszlagieru ‚Sardynki" znanego francuskiego autora-kompozytora, piosenkarza, imitatora, pisarza Patricka Sébastiena: „Ah, qu'est-ce qu'on est serré au fond de cette boite — chantent les sardines entre les huiles et les aromats (Ależ nam tu ciasno na dnie tej puszki — śpiewają sardynki między olejami i aromatami.