- W pierwszej fazie zamierzamy zautomatyzować stanowiska pracy, których ludzie nie chcą wykonywać lub są dla nich zbyt niebezpieczne – tłumaczy w grudniu dla DigiTimes Dai Jia-peng, dyrektor generalny Komitetu ds. Automatyki w Foxconn.
W drugiej fazie firma planuje zautomatyzować całe linie produkcyjne, tak żeby ograniczyć liczbę potrzebnych robotów.
- Trzecia faza zakłada zautomatyzowanie całych fabryk. Wtedy tylko minimalna liczba pracowników będzie potrzebna do procesów produkcyjnych, logistyki, testowania i inspekcji – wyjaśnia Dai.
W drugiej lub trzeciej fazie są już 3 fabryki Foxconnu. W pełni zautomatyzowanych linii produkcyjnych powstało jak do tej pory 10.
Postępy w automatyzacji możliwe są dzięki Foxbotom, robotom przemysłowym opracowanym i produkowanym przez Foxconn. Obecnie przedsiębiorstwo posiada 40 tys. tego typu urządzeń. Rocznie jest w stanie wyprodukować 10 tys. kolejnych maszyn.
Dai przyznaje, że nie da się kompletnie zastąpić ludzkich pracowników z powodu ich elastyczności i możliwości szybkiego przechodzenia do różnych zadań.
Foxconn Electronics jest jednym z największych producentów elektroniki na świecie. Z jego taśm zjeżdżają m.in. iPhone'y, iPady, czy konsole Playstation 4 i Xbox One.
Powolny marsz w stronę automatyzacji produkcji widać w Foxconn od lat. W zeszłym roku firma postawiła sobie za cel zautomatyzowanie 30 proc. produkcji do 2020 r.