Gość zauważył, że Xiaomi na polskim rynku jest od momentu powstania. - Już w 2010 r. ludzie w Polsce kupowali te telefony w imporcie prywatnym – mówił. - W Polsce powstał fanklub Xiaomi. To jest fenomen w świecie elektroniki konsumenckiej, gdzie klienci bardziej oczekują od marki, że zaproponuje im coś, a nie sami organizują się, żeby wspierać markę – dodał Niemotko.
Przyznał, że od momentu wprowadzenia do oficjalnej dystrybucji produktów Xiaomi, ABC Data sprzedała już kilkadziesiąt tysięcy telefonów. - Znajomość marki przez użytkowników końcowych jest niesamowita – ocenił gość.
- W tej chwili mamy kontrakt na Polskę, ale rozmawiamy o kilku następnych krajach. Będziemy tam obecni, mam nadzieję, jeszcze w tym roku – prognozował Niemotko.
Tłumaczył, że każda firma, która zaczyna pracować na jakimś produktem z reguły zaczyna od rynku lokalnego. - Chińczycy mają tę przewagę nad resztą świata, że ich rynek lokalny to jest jedna piąta świata – mówił wiceprezes ABC Data. - Firma, która będzie w stanie zdobyć udział w rynku i wybudować sobie skalę na rynku chińskim, ma z definicji przewagę nad jakimkolwiek innym producentem – dodał.
Niemotko przyznał, że producenci chińscy odrobili swoje lekcje i bardzo wiele się nauczyli będąc podwykonawcami dla innych globalnych marek. - To co się dzieje w Chinach jest powieleniem sukcesu Samsunga w Korei, kilkanaście lat później – stwierdził.
Nie sądzi jednak, że rynek smartfonowy zostanie zdominowany przez producentów z Chin.
- Jeszcze kilkanaście lat temu, podobnie jak o telefonach chińskich, mówiono o Samsungu. Był to synonim taniej, psującej się elektroniki. Obecnie chińskie smartfony nie odbiegają jakością innym produktom – przypomniał Niemotko.
Zaznaczył, że ważne jest samo doświadczenie jakie użytkownik ma przy kontakcie z tym sprzętem. - Fenomenem Xiaomi jest ich software, autorska nakładka na Androida, która powoduje, że ten telefon jest przyjazny w użytkowaniu – tłumaczył gość.
- Preferencje klientów na wszystkich rynkach, gdzie mamy swoje oddziały, zaczynają być do siebie coraz bardziej zbliżone. Jakoś jest istotniejsza od ceny. To jest duża zmiana – ocenił.
- Jeszcze kilka lat temu cena była wymieniana jako pierwszy element, najbardziej istotny przy wyborze urządzenia. Teraz jakość. Nie marka, ale jakość. W Polsce akurat marka jest bardzo istotna – dodał.
Niemotko tłumaczył, że produkcja elektroniki użytkowej jest biznesem wolumenowym. - Jeżeli mamy dużą skalę, jesteśmy w stanie konkurować i oferować innowacje klientom – mówił.
Przyznał, że polskie, lokalne marki miały swój bardzo dobry czas, wtedy kiedy ten rynek rósł szybko i klienci byli głodni nowych produktów. - Sytuacja dla tych producentów będzie coraz trudniejsza. Zawęża się im pole walki cenowej, a nie są w stanie wytworzyć wystarczająco dużej skali, żeby zacząć oferować ciekawe innowacje dla klientów – ocenił Niemotko.
- Na rynku cały czas liderem jest Samsung. Na drugim miejscu Huawei, na trzecim prawdopodobnie LG – stwierdził gość.
- Z roku na rok rośnie uzależnienie od smartfona, rośnie ilość rzeczy, którą na smartfonie robimy. Wymusza to na nas, że potrzebujemy coraz mocniejszego i coraz droższego sprzętu. To jest główny powód tego, że ludzie kupują coraz droższe urządzenia – podsumował Niemotko.