Reklama

Tłumy chętnych do otwierania nowych aptek

Tuż przed wejściem w życie nowej ustawy aptecznej wojewódzkie inspektoraty farmaceutyczne zasypała fala wniosków o zgodę na uruchomienie nowych aptek.

Podpisana przez prezydenta 16 maja nowelizacja ustawy – Prawo farmaceutyczne zacznie obowiązywać 30 dni od daty ogłoszenia. Główna zmiana polega na wprowadzeniu wymogu, aby nowe apteki mogli otwierać tylko farmaceuci (tzw. zasada apteka dla aptekarza). Firmy, nie czekając na wejście w życie ustawy, ruszyły do wojewódzkich inspektoratów farmaceutycznych z wnioskami o zgody na otwieranie aptek. – Chodzi o zdobycie jak największej liczby zgód, aby zabezpieczyć rozwój na kolejne lata – mówi nieoficjalnie przedstawiciel jednej z krajowych sieci.

– Najwięcej wniosków trafia do inspektoratów w dużych miastach: Warszawie, Poznaniu czy Gdańsku. Pierwsza fala napłynęła na początku roku, kolejną obserwujemy teraz – mówi Paweł Trzciński, rzecznik Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Potwierdza, że wniosków jest znacznie więcej niż zwykle, w sumie trafiło ich już kilkaset. – Niektóre są bardzo ogólne, zawierają tylko wstępne dane. Trudno oczekiwać rozpatrzenia takiego wniosku – dodaje.

– Już w trakcie prac nad ustawą sygnalizowaliśmy, że ich przeciąganie spowoduje próby obejścia regulacji poprzez choćby masowe składanie wniosków o nowe apteki. Teraz jesteśmy tego świadkami – mówi Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. – Składanie ich w sytuacji, gdy budowa apteki jest zaawansowana, ma sens, jednak w przypadku nawet nierozpoczętych projektów, „dziur w ziemi", już nie. Inspekcja farmaceutyczna pokazała, że niekompletnych wniosków nie rozpatruje, a trudno inaczej potraktować jedną kartkę papieru z planem potencjalnego centrum handlowego. Wiemy też o przypadkach, gdy na ten sam lokal wnioski składały trzy podmioty – dodaje.

Zgodnie z naszymi informacjami – co potwierdza też NRA – za falą wniosków nie muszą stać największe sieci. Najagresywniej na rynku rozwijają się teraz firmy z 30–50 placówkami. Największe sieci aptek nie odpowiedziały na nasze pytania, czy faktycznie złożyły teraz znacznie więcej wniosków niż zwykle.

– Firmy członkowskie nie składają teraz na zapas wniosków – potwierdza Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET. – Firmy zgłaszają za to ok. 100 przypadków podpisania umów na apteki w centrach handlowych, których realizacja trwa nawet kilka lat. Jeśli nie dostaną zezwolenia, będą musiały płacić kary umowne – dodaje. Teraz nie mogą złożyć kompletnych wniosków, bo budowy centrów trwają albo wręcz dopiero się rozpoczynają. Przeznaczenia lokalu też nie można zmienić, skoro w umowie jest wpisana apteka, musi się w obiekcie znaleźć.

Reklama
Reklama

Firmy szacują swoje potencjalne straty z tytułu potencjalnych odszkodowań na rzecz właścicieli galerii na ok. 100 mln zł, ale trudno powiedzieć, czy będą występowały z takimi roszczeniami przeciwko Skarbowi Państwa.

Sieci aptek, aby zminimalizować skutki ustawy, której celem jest zamrożenie liczby placówek, mogą wejść np. w rozwijanie grup zakupowych lub porozumień franczyzowych.

– Współpraca w ramach umów franczyzowych to aspekt, któremu ta ustawa nie jest poświęcona. Pojedyncze apteki mogą w ten sposób, czy też poprzez wejście do grupy zakupowej, podnosić swoją konkurencyjność, oferując np. lepsze warunki cenowe pacjentom – mówi Marek Tomków.

Biznes
Donald Trump zakazuje wszystkim agencjom federalnym korzystania z AI Anthropic
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Biznes
Ceny nowych aut spadają, brak minerałów w USA i hossa na rynkach wschodzących
Biznes
Lotnisko Rzeszów-Jasionka to brama inwestycyjna Podkarpacia
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Biznes
Rozwój przedsiębiorczości? Optymistyczne prognozy
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama