Władze banku już zapowiedziały ujemny wynik finansowy w II kw., po tym jak w pierwszych trzech miesiącach UBS miał 2 mld franków straty netto.
- Sprzedaż akcji ma wzmocnić zaufanie inwestorów i ugruntować pozycję szwajcarskiego świata finansów – twierdzi bank w komunikacie.
Operacja zakłada sprzedaż 293 mln akcji nowej emisji, po 13 franków każda. Emisja planowana jest na wrzesień.
W zeszłym tygodniu bank centralny Szwajcarii orzekł, że UBS potrzebuje podnieść swój kapitał. - Kiedy główny regulator rynku każe pozyskać dodatkowe środki, to ty to robisz. Pomysł nowej emisji wynika zapewne z lepszej, w ostatnim czasie, sytuacji na giełdowych parkietach. Do września pozostało jednak sporo czasu, więc należy być ostrożnym - tłumaczy Andy Lynch, który współzarządza 170m mld dol. w Schroder Investment Management, londyńskiej firmie, która posiada akcje UBS.
Bank boryka się z poważnymi kłopotami finansowymi. Wynikają one ze sporego udziału bilansie toksycznych aktywów i niespłacanych kredytów oraz z odpływu kapitału inwestorów z oddziału inwestycyjnego.
UBS miał w 2008 r. największą stratę w historii szwajcarskich firm - 20,9 mld franków. Rząd Szwajcarii musiał wspomóc bank 6 mld franków, a bank centralny przejął część złych długów z portfela UBS.
Wprowadzone oszczędności doprowadziły do masowych zwolnień, w wyniku których od 2007 r. 20 tys. pracowników banku straciło pracę.
Na tle konkurenta, banku Credit Swiss, sytuacja UBS prezentuje się słabo, ponieważ CS w I kw. wypracował 2 mld franków zysku netto.
Opinia publiczna za kłopoty UBS obwinia zarząd, który dopuścił do nieprawidłowości w bilansie i doprowadził do wielotysięcznych zwolnień. Marcel Ospel, były prezes największego banku inwestycyjnego w Szwajcarii stał się [link=http://www.parkiet.com/artykul/785039.html]pierwszą twarzą odpowiedzialną za kryzys finansowy[/link] w tym kraju.