Kurs franka szwajcarskiego do złotego, najwyższy od stycznia 2015 r. (kiedy NSB uwolnił jego notowania), przypomina bankom i ich klientom o problemie kredytów hipotecznych udzielonych w tej walucie. Ich portfel jednak systematycznie, choć bardzo powoli, zmniejsza się.

Na koniec września tego roku udział hipotek frankowych w portfelach ogółem w porównaniu ze stanem sprzed roku zmalał w pięciu analizowanych bankach, bez zmian pozostał w trzech (nie sprzyjał temu kurs franka, który rok do roku urósł o 0,9 proc.). Najmocniej udział ten zmalał w BZ WBK, o 3 pkt proc., do 12 proc., i w mBanku, o 2 pkt proc., do 23 proc. Udział ten zmalał po około 1 pkt proc. w Getin Noble Banku (do 27 proc.), PKO BP (do 16 proc.) i Aliorze (prawie do zera). Spadek tego wskaźnika wynika z jednej strony ze spłacania kredytów, a z drugiej z rozwoju banków i przyrostu pozostałego portfela kredytów (z wyjątkiem GNB).

Tylko nieznacznie zmalał udział w Pekao, ING Banku Śląskim i Millennium. O ile w tych dwóch pierwszych bankach jest on marginalny i wynosi odpowiednio 4 proc. i 2 proc., o tyle w Millennium aż 39 proc. (po sprzedaży Banku BPH jest to największy odsetek na rynku).

– Na razie wygląda na to, że portfele hipotecznych kredytów frankowych w bankach będą spłacane według swojego harmonogramu, czyli w przeciwieństwie do złotowych kredytów hipotecznych, które dość często spłacane są wcześniej, niż wskazuje na to harmonogram – mówi Michał Sobolewski, analityk DM BOŚ.

Problemem w przypadku kredytów frankowych jest obecny wysoki kurs tej waluty wobec złotego, będący już od prawie dwóch lat na najwyższych poziomach w historii. – Jest zdecydowanie wyższy niż kurs, jaki był w momencie zaciągania kredytów przez wszystkich kredytobiorców frankowych i wartość takiego kredytu, wyrażona w złotych, jest wyższa niż nominalna. W takiej sytuacji kredytobiorcom nie opłaca się już teraz brać na siebie straty kapitałowej wynikającej z wcześniejszej spłaty – tłumaczy Sobolewski. Spodziewa się, że przy założeniu stabilnego kursu franka do złotego portfel tych kredytów będzie malał z każdym rokiem powoli, w kilkuprocentowym tempie.