fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Kino niekonwencjonalne

ROL
Za niespełna miesiąc, 19 lipca, we Wrocławiu ruszy 12. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty. Pierwsi ujawniamy największe atrakcje wrocławskiego festiwalu
649 filmów, w tym 226 pełnometrażowych. 160 z nich będzie miało we Wrocławiu swoje polskie premiery. Na otwarcie dwa wspaniałe tytuły: „Miłość" — arcydzieło Michaela Hanekego nagrodzone Złotą Palmą ostatniego festiwalu canneńskiego oraz zdobywca Grand Prix na festiwalu Sundance — „Bestie z południowych krain" Benha Zeitlina. A na zakończenie „W drodze" Waltera Sallesa - adaptacja kultowej powieści Jacka Kerouaca, która stała się biblią bitników.
Chlubą dyrektora festiwalu Romana Gutka jest główny konkurs, w którym o laury walczą filmy niekonwencjonalne, przekraczające bariery gatunków, szukające dla kina nowego języka. W tym roku będą to m.in. dwa obrazy chilijskie - „Lato" José Luisa Torresa Leivy i „Od czwartku do niedzieli" Domingi Sotomayor, dramat psychologiczny „Francine" Briana M. Cassidy i Melanie Shatzky z genialną kreacją ubiegłorocznej laureatki Oscara Melissy Leo, a także „Francophrenia" w reżyserii Iana Oldsa i gwiazdy amerykańskiego kina Jamesa Franco.
W konkursie filmów o sztuce znalazły się pełnometrażowe, kreacyjne dokumenty „Jutro" Andreia Gryazeva o anarchistycznej, rosyjskiej grupie artystycznej Voina, „Zamknij się i graj" o ostatnich dniach legendarnego zespołu LCD Soundsystem czy „Pokój 237" Rodneya Aschera - błyskotliwa interpretacja kultowego „Lśnienia" Stanleya Kubricka.
Dla tych, którzy od eksperymentów wolą coś sprawdzonego, organizatorzy T-Mobile Nowych Horyzontów przygotowują Panoramę. Tu będzie można obejrzeć głośne filmy sław: Cristiana Mungiu („Za wzgórzami"), Leosa Caraxa („Holy Motors"), Abbasa Kiarostamiego („Like Someone in Love") czy cudownego dziecka kina - znakomitego Xaviera Dolana („Na zawsze Laurence"),
Jak zwykle odbędą się we Wrocławiu retrospektywy. Bohaterem pierwszej z nich będzie Ulrich Seidl - słynny dokumentalista, a także autor interesujących fabuł „Upały" czy „Import/Export". Jego ostatni film „Raj: miłość" jest opowieścią o seksturystyce do Kenii, ale też o samotności i wielkim rozczarowaniu starzejącej się kobiety, która szuka uczucia.
Carlos Reygadas to jeden z najciekawszych reżyserów meksykańskich. Wizjoner, mistyk i poeta ekranu, autor „Japón", „Cichego światła" czy „Bitwy w niebie", laureat nagrody za reżyserię obrazu „Post Tenebras Lux" podczas ostatniego festiwalu canneńskiego. Tegoroczny festiwal honoruje też innych przedstawicieli kina meksykańskiego: swoje filmy przewiezie do Wrocławia kilkunastu twórców z tego kraju.
We Wrocławiu będzie też można obejrzeć przeglądy twórczości jugosłowiańskiego reżysera Dušana Makavejeva, austriackiego eksperymentatora Petera Tscherkassky'ego, a wreszcie wybitnego polskiego animatora Witolda Giersza. Z okazji tej retrospektywy ukaże się też książka „Ruchome malarstwo Witolda Giersza" Joanny Giersz i Jerzego Armaty.
Wydarzeniem festiwalu będzie przegląd coraz modniejszych na świecie mockumentów, czyli filmów wykorzystujących konwencję dokumentu do stworzenia własnej, nieistniejącej rzeczywistości. We Wrocławiu zobaczymy 22 filmy, zarówno klasyczne (m.in. „Gry wojenne" Petera Watkinsa, „F jak fałszerstwo" Orsona Wellesa, „Kronikę wypadków" Petera Greenawaya, „Zapomniane srebro" Petera Jacksona, czy „Człowiek ugryzł psa" Rémy'ego Belveaux i André Bonzela), jak i współczesne. Uczestnicy festiwalu będą mogli wziąć udział w happeningu zainspirowanym legendarnym słuchowiskiem „Wojna światów" Orsona Wellesa z 1938 roku.
Nie ma w tegorocznym programie konkursu polskich filmów fabularnych, ale amamtorzy rodzimej sztuku będą mogli obejrzeć kilka tytułów pokazywanych wcześniej na festiwalu w Gdyni, a także 39 filmów zrealizowanych w powstałym w 1981 roku Studiu Filmowym im. Karola Irzykowskiego, w tym filmy Mariusza Trelińskiego, Wiesława Saniewskiego, Leszka Wosiewicza, Marka Koterskiego i Piotra Lazarkiewicza.
A w nocnym szaleństwie — obrazy z gwiazdami muzyki rockowej, popu i hip-hopu.
Tematem tegorocznej, czwartej edycji cyklu edukacyjno-dyskusyjnego Nowe Horyzonty Języka Filmowego jest dźwięk. W trakcie pokazów, prelekcji i spotkań z twórcami dokładnej analizie zostanie poddanych aż 10 filmów, między innymi arcydzieło Jacquesa Tati „PlayTime" i klasyka science-fiction „Golem" Piotra Szulikna.
Poza tym, jak zwykle — koncerty, wystawy i, zapewne, świetna publiczność, dla której te dwa tygodnie we Wrocławiu są prawdziwym świętem kina.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA