fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Policja odpowie za to, że zgubiła dowody kradzieży

123RF
Posterunek policji nie potrafił wytłumaczyć, co się stało z dowodami rzeczowym zabezpieczonymi przed 12 laty.

Bogdan G. został zatrzymany przez policję pod zarzutem kradzieży. Jako dowód rzeczowy 1 lipca 2003 r. policjanci z Kadzidła zabezpieczyli plecak szkolny i 18 widelców trójzębnych metalowych, jedną łyżkę metalową, sześć łyżeczek metalowych małych, dwa obrazki na drewnie z osobą świętą, nóż oraz koszulkę polo. Po prawomocnym zakończeniu postępowania karnego Sąd Rejonowy w Ostrołęce nakazał zwrot Bogdanowi G. zabezpieczonych dowodów rzeczowych. Mimo ponagleń sądu i samego mężczyzny posterunek policji w Kadzidle nie zwrócił tych przedmiotów.

Funkcjonariusze twierdzili, że przesłali dowody rzeczowe do Aresztu Śledczego w Jeleniej Górze, gdzie przebywał mężczyzna. Administracja tego aresztu przeczyła, że taka przesyłka wpłynęła. Prokuratura w Ostrołęce, która badała sprawę niewykonania wyroku sądowego, stwierdziła, że w książkach korespondencyjnych za 2009 r. nie stwierdzono zapisu, z którego wynikałoby, że posterunek w grudniu 2009 r. kierował jakąkolwiek korespondencję do aresztu w Jeleniej Górze. Ponadto w protokole inwentaryzacji okresowej magazynu dowodów rzeczowych z 2007 r. figuruje depozyt do sprawy przeciwko Bogdanowi G., natomiast w protokole z 2008 r. już go nie ma. Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez policjantów umorzono wobec niewykrycia sprawcy.

Mężczyzna zażądał od Skarbu Państwa reprezentowanego przez komendanta wojewódzkiego policji w Radomiu 5 tys. zł odszkodowania i 50 zł zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych „nietykalności majątku". Sąd Okręgowy w Radomiu roszczenie o zadośćuczynienie oddalił. Wskazał, że samo niewywiązanie się z obowiązków należytej staranności w przechowywaniu rzeczy wprawdzie powoduje dyskomfort psychiczny, ale nie może być uznane za naruszenie dóbr osobistych. Sąd oddalił też powództwo o odszkodowanie, uzasadniając, że mężczyzna nie udowodnił wartości szkody. Sąd nie dał wiary, że sztućce były srebrne, a obrazki z wizerunkami świętych na drewnie były ikonami o znacznej wartości artystycznej.

Sąd Apelacyjny w Lublinie potwierdził stanowisko sądu okręgowego co do braku podstaw przyznania zadośćuczynienia. Stwierdził natomiast, że mężczyźnie należy się odszkodowanie na podstawie art. 417 kodeksu cywilnego (odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej). Policja w Kadzidle dopuściła się bowiem braku należytej staranności w przechowaniu. Zdaniem sądu Bogdan G. nie może ponosić negatywnych konsekwencji niemożliwości dokładnego ustalenia wysokości szkody w następstwie zaniedbania policji. Sąd więc sam, z urzędu, posiłkując się danymi z internetu, ustalił wartość zagubionych przedmiotów z plecaka na 1300 zł. Takie odszkodowanie ma wypłacić mężczyźnie komendant wojewódzki policji w Radomiu.

sygnatura akt: I ACa 833/14

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA