fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Spot Dudy dobra zmiana na koniec kampanii

Kadr ze spotu Andrzeja Dudy
YouTube
Tak jak wcześniej prezydent Bronisław Komorowski, tak i Andrzej Duda zdecydował się na emisję spotu dłuższego, niż zwykłe reklamy

Klip zaprezentowali w siedzibie PiS szefowa sztabu Beata Szydło i rzecznik Marcin Mastalerek, który odpowiadał za koncepcję. Klip to zderzenie dwóch przekazów: pozytywnego i negatywnego. Trwa aż minutę, choć zwykle spoty trwają o połowę krócej. Wcześniej na taki zabieg, który zwiększa koszt kampanii, zdecydował się prezydent Bronisław Komorowski.

W pierwszej części klipu Dudy, PiS pokazuje wpadki prezydenta. Atakuje go za słowa, że żyjemy w złotym wieku i hasła z wieców, wykluczające manifestujących przeciw niemu ludzi. Przypomina wpadkę na ulicy, kiedy to prezydent poradził młodemu człowiekowi opowiadającemu o problemach, by "wziąć kredyt, zmienić pracę". W spocie występuje też znany jako "obrońca krzyża" Andrzej Hadacz. W 2011 r. wykorzystała go w swoim spocie PO, gdy krzyczał "Tusk, Komorowski w łeb". Teraz krzyczy, że popiera urzędującego prezydenta.

W drugiej części filmu Duda mówi "jesteśmy jednym narodem, w jednym kraju". Przekaz jest pozytywy i kończy się hasłem "Dobra zmiana".

Spot PiS został dokładnie przebadany. Ma być zderzeniem przekazu wykluczającego i łączącego. Podobny zabieg został zastosowany w kampanii Ricka Perry'ego w kampanii prezydenckiej w USA w 2012 r.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA