fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Dominik Libicki odchodzi z Cyfrowego Polsatu, prezesem Gorywoda

Dominik Libicki
Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek
Dominik Libicki, po prawie dwudziestu latach pracy w Grupie Polsat i 13 latach u sterów Cyfrowego Polsatu złożył dziś rezygnację z pełnienia funkcji prezesa zarządu. Nie będzie też już wiceprezesem Polkomtela, operatora sieci Plus.
Menedżer uznawany za prawą rękę Zygmunta Solorza-Żaka uzasadnił decyzję brakiem zgodności stanowisk co do sposobów realizacji strategii Grupy Cyfrowy Polsat - podała notowana na warszawskiej giełdzie grupa. Jej nowym szefem został dotychczasowy dyrektor generalny sieci Plus.
Firma w późnym wieczornym komunikacie poinformowała, że Rada nadzorcza Cyfrowego Polsatu przyjęła dziś rezygnację Dominika Libickiego, wieloletniego prezesa spółki.
Jak czytamy z kolei w informacji prasowej, ta sama rada "przyjęła ze zrozumieniem fakt, że cele i strategia grupy pozostają takie same, a różnice wystąpiły jedynie w sposobach ich realizacji". Zgodnie z oświadczeniem rady, cele i strategia Grupy Cyfrowy Polsat pozostają niezmienione.
Szczegółów i tła rozbieżności zdań - nie ujawniono. Jeśli jednak przyczyny są merytoryczne, a nie honorowe - czego nie udało nam się na razie ostatecznie zweryfikować - to warto się zastanowić, czego nie chciałby dla Cyfrowego Polsatu i pod czym nie podpisałby się ustępujący prezes.
Niewykluczone, że główny właściciel grupy zmienił w jakiejś kwestii zdanie lub przyspieszył zaplanowane na później działania. Do takowych należy przejęcie Midasa, notowanego na GPW funduszu Solorza-Żaka, w którym skupione są częstotliwości 1800 MHz LTE, a z których korzystają Cyfrowy Polsat i sieć Plus. Midas miał trafić do grupy, ale w okolicach 2016 roku.
Jeśli nie o to chodzi, to być może o inny projekt M&A, który może nadmiernie obciążyć bilans Cyfrowego Polsatu i z której trudno byłoby wytłumaczyć się mniejszościowym inwestorom. Mimo wizji budowy inteligentnego domu i wchodzenia operatorów na nowe rynki, do takich transakcji należałoby zapewne przejęcie firmy energetycznej (Solorz-Żak kontroluje ZE PAK), czy zaangażowanie w projekty deweloperskie (Elektrim i Port Praski).
Olga Zomer, rzeczniczka Cyfrowego Polsatu odmówiła komentarzy nt. podłoża nieporozumienia Dominika Libickiego z radą nadzorczą (przewodniczy jej Solorz-Żak).
Na stanowisko prezesa Cyfrowego Polsatu od razu powołano Tomasza Gillnera-Gorywodę, obecnego dyrektora generalnego Polkomtelu. - Chcę podziękować Dominikowi Libickiemu za wszystkie lata, jakie razem spędziliśmy. Dominik był ze mną niemal od samego początku, był przy mnie we wszystkich najważniejszych momentach w mojej historii biznesowej. Jest jednym z najlepszych menedżerów, z jakimi miałem możliwość pracować i liczę, że mimo różnicy zdań co do sposób realizacji naszej wspólnej strategii, nasze wspólne dziecko, czyli Grupa Polsat będzie się z sukcesem dalej rozwijać. Dominik Libicki poświęcił Grupie Polsat wiele lat swojego życia, był jej współtwórcą i współautorem sukces przede wszystkim Cyfrowego Polsatu. Dzięki dotychczas wykonanej pracy przyszłość naszej Grupy jest niezagrożona i ma ogromny potencjał do dalszego rozwoju - mówi cytowany w komunikacie Zygmunt Solorz-Żak.
Libicki był związany z Grupą Polsat od 1995 roku. Jest jednym ze współtwórców sukcesów i obecnej pozycji Grupy Polsat na rynku mediów i telekomunikacji. Wprowadzał Cyfrowy Polsat na warszawską giełdę i jako szef platformy brał udział we wszystkich istotnych projektach spółki i jej głównego właściciela, w tym również - pośrednio - w przejęciu Polkomtela, operatora sieci Plus, wartym 18,1 mld zł.
- Jestem dumny, że miałem możliwość uczestniczyć w tak wspaniałym projekcie jak budowa pozycji, potęgi i sukcesu Grupy Polsat. Prezesem Cyfrowego Polsatu zostałem w 2001 r., kiedy nikt na rynku mediów nie dawał nam szans powodzenia. Dzięki ciężkiej pracy, determinacji i ogromnemu zaangażowaniu wielu ludzi udało nam się przetrwać wiele trudnych momentów i stworzyć największą grupę medialno-telekomunikacyjną w Polsce i jedną z największych w Europie. Cieszę się ze wszystkich naszych wyzwań, projektów i celów, jakie zrealizowaliśmy w ciągu niemal 20 lat, które spędziłem w Grupie Polsat - brzmi wypowiedź odchodzącego prezesa. Prezesem Cyfrowego Polsatu menedżer był od 2001 r. , w tym roku został wiceprezesem sieci Plus, którego szefem pozostał Tobias Solorz, syn założyciela Polsatu.
Libicki zasiadał w radzie nadzorczej Telewizji Polsat oraz pełnił funkcję prezesa zarządu INFO-TV-FM. Zanim dołączył do grupy, pełnił funkcję dyrektora w PAI Film oraz prowadził własną firmę producencką Studio Meg.
Od lutego 2005 roku jest wiceprezesem Związku Pracodawców Prywatnych Mediów działającego w ramach Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan". W latach 2005-2006 był członkiem, a w latach 2006–2008 wiceprzewodniczącym rady nadzorczej Polskiej Telefonii Cyfrowej (operator sieci komórkowej Era, dziś T-Mobile). W latach 1999-2011 roku zasiadał w radzie nadzorczej spółki Polskie Media, będącej nadawcą kanałów TV4 i TV6. Ukończył studia na Wydziale Ochrony Środowiska Politechniki Wrocławskiej. Odbył szkolenie dla członków rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa organizowane przez Ministerstwo Gospodarki.
Grupa Cyfrowy Polsat po przejęciu w maju br. sieci Plus to największa w kraju i regionie grupa telekomunikacyjno-telewizyjna o przychodach 9-10 mld zł. Cyfrowy Polsat ma 3,5 mln abonentów płatnej telewizji i jest największą satelitarną platformą w kraju, a sieć komórkowa Plus należy do trzech największych operatorów mobilnych z około 14 mln użytkowników. Wartość akcji grupy notowanych na warszawskiej giełdzie przekracza 17,5 mld zł.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA