fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Foltyn: Pacjenci nie powinni zarabiać na naruszaniu swoich praw

Namaszczenie przez katolickiego kapelana nieprzytomnego, będącego w śpiączce farmakologicznej pacjenta bez jego zgody i bez weryfikacji jego wyznania, narusza jego dobro osobiste - uznał niedawno Sąd Najwyższy
Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Wśród Polaków świadomość możliwości ochrony dóbr osobistych nieustannie rośnie. Odzwierciedleniem tego jest ilość wpływających do właściwych organów skarg, wniosków i pozwów dotyczących naruszeń praw i wolności człowieka.
Analizując przypadki naruszenia dóbr osobistych warto mieć na uwadze wydany ostatnio przez Sąd Najwyższy precedensowy wyrok w sprawie wolności sumienia (sygn. akt II CSK 1/13, 20 września 2013 r.). We wspomnianym wyroku Sąd Najwyższy wskazał, iż namaszczenie przez katolickiego kapelana nieprzytomnego, będącego w śpiączce farmakologicznej pacjenta bez jego zgody i bez weryfikacji jego wyznania, narusza jego dobro osobiste, jakim jest gwarantowana konstytucyjnie i ustawowo swoboda sumienia. Wskutek powyższego wyroku sprawa będzie ponownie rozpoznawana przez sąd apelacyjny, który zbada czy namaszczenie ateisty stanowi podstawę do zasądzenia na jego rzecz zadośćuczynienia.
W aspekcie praw pacjenta należy zwrócić uwagę, że nie tylko Konstytucja czy Kodeks cywilny gwarantują ich ochronę. Także Ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta zawiera bardziej szczegółowe regulacje odnoszące się do ochrony praw przysługujących osobom korzystającym ze świadczeń zdrowotnych. Ustawa ta bowiem przewiduje, że w razie naruszenia praw pacjenta (m.in. prawa do poszanowania intymności i godności człowieka, prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego czy prawa do opieki duszpasterskiej), sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Ponadto wskazać należy, iż w związku z wejście w życie w listopadzie br. nowelizacji ww. ustawy, pacjentom przyznano dodatkowe uprawnienie – prawo do zgłoszenia działań niepożądanych produktów leczniczych do Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, do osób wykonujących zawód medyczny lub do podmiotu odpowiedzialnego. W związku z wprowadzonymi zmianami Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych jest zobowiązany do prowadzenia strony internetowej, na której będą umieszczane informacje mające na celu ulepszenie bezpieczeństwa farmakologii.
Podsumowując, wskazać należy, że pacjent może domagać się ochrony swoich praw w oparciu o różne podstawy prawne. Niemniej jednak, poruszając kwestię możliwości zasądzenia zadośćuczynienia za nieprzestrzeganie praw pacjenta sądy orzekające powinny mieć na uwadze, że zadośćuczynienie powinno przysługiwać za rzeczywiście poniesioną krzywdę i nie powinno być przyznawane w sytuacjach, gdy żądanie zasądzenia zadośćuczynienia stanowi jedynie przejaw chęci „wyłudzenia" przez pacjenta korzyści majątkowych.
 
Marta Foltyn jest aplikantką adwokacką w kancelarii Wierzbicki Adwokaci i Radcowie Prawni
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA