fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Terroryzm

Polska w Strasburgu za więzienia CIA

Wojna z terrorem. Nasz kraj skarżą Saudyjczyk i Palestyńczyk, którzy mieli być przetrzymywani i torturowani w Starych Kiejkutach. Wyrok poznamy w przyszłym roku.
W Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu rozpoczęło się postępowanie przeciwko Polsce na wniosek Saudyjczyka Al Nasariego i Palestyńczyka Muhammada Husajna.
Wczoraj odbyła się rozprawa zamknięta dla publiczności, dziś zaplanowana jest kolejna, jawna.
– To nie jest typowa praktyka, ale też nie pierwszy raz zdarza się, że mamy rozprawy niejawne. W przeszłości dotyczyły one na przykład osób nieletnich – poinformowano nas w biurze prasowym strasburskiego trybunału.
Tym razem chodzi o osoby jak najbardziej pełnoletnie, ale w grę wchodzi bezpieczeństwo państwa, co może uzasadniać utajnienie jednej rozprawy.
Polski rząd odrzuca skargi obu terrorystów i zaprzecza istnieniu tajnych więzień
Żadnego ze skarżących w Strasburgu nie ma, bo są przetrzymywani w amerykańskiej bazie w Guantanamo na Kubie. To miejsce, gdzie bez wyroku siedzą osoby oskarżone przez Stany Zjednoczone o terroryzm. Ale obaj za pośrednictwem swoich adwokatów będą dowodzić, że przetrzymywano ich w tajnym więzieniu CIA w Ośrodku Szkolenia Agencji Wywiadu w Starych Kiejkutach, nieludzko tam traktowano i poddawano torturom.
Al Nasari był oskarżony o zorganizowanie u wybrzeży Jemenu ataku na amerykański okręt wojenny Cole w październiku 2000 roku oraz współudział w ataku na francuski tankowiec Limburg w Zatoce Adeńskiej u wybrzeży Jemenu w październiku 2002 roku.
Z kolei Muhammad Husajn był przez Amerykanów uważany za jedną z kluczowych postaci Al Kaidy i przez to powiązany z organizacją ataku terrorystycznego na World Trade Center w Nowym Jorku 11 września 2001 roku.
Pierwszy twierdzi, że został porwany przez Amerykanów w Dubaju w październiku 2002 roku, następnie przerzucony do tajnych więzień w Afganistanie i Tajlandii, by wreszcie – w grudniu 2002 roku – trafić do Polski. Stamtąd z kolei, z pomocą polskich władz, został przetransferowany w czerwcu 2003 roku do Maroka, wreszcie do Guantanamo.
Podobna miała być droga drugiego ze skarżących – przez Polskę do Guantanamo, z różnymi przystankami pośrednimi. Muhammad Husajn również przebywał w Starych Kiejkutach od grudnia 2002 do września 2003 roku.
Obaj oskarżają Polskę o złamanie wielu artykułów obowiązującej również w naszym kraju Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Zarzucają władzom, że byli przetrzymywani bez sądu w tajnym więzieniu, bez prawa do adwokata i do widzeń z rodziną, oraz że byli torturowani np. przez stosowanie techniki podtapiania. Ponadto Polska ostatecznie współorganizowała ich przerzut do Guantanamo, które podlega jurysdykcji USA, a więc dopuszcza karę śmierci.
Skarżący zarzucają również naszym władzom, że śledztwo prowadzone przez krajowy wymiar sprawiedliwości jest nierzetelne.
Polski rząd konsekwentnie odrzuca te skargi i zaprzecza istnieniu więzień. Po rozprawie strasburski trybunał zbierze się na niejawną naradę. Ale werdykt zostanie wydany dopiero w po kilku miesiącach. Zwykle między rozprawą a werdyktem upływa od sześciu do dziewięciu miesięcy.
—Korespondencja z Brukseli
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA