fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Rewolucja w śmieciach

Fotorzepa, Robert Garnczarek Rob Robert Garnczarek
Piotr Mazurkiewicz
Od dzisiaj rewolucja na rynku odpadów. Szybko będzie wiadomo jak rodacy radzą sobie z segregowaniem odpadów
- Najlepiej w tym zakresie radzą sobie państwa, w których selektywna zbiórka odpadów jest promowana i prowadzona od kilkudziesięciu lat. Jesteśmy więc przekonani, że także Polacy za kilka lat staną się ekspertami w zakresie sortowania podobnie jak Szwedzi, Niemcy czy Belgowie, a przeważająca część odpadów będzie poddawana recyklingowi, dzięki czemu zyskają one drugie życie – powiedziała Katarzyna Dulko-Gaszyna, kierownik ds. zrównoważonego rozwoju w IKEA Retail Polska.
Firma sprawdziła jak wygląda podejście konsumentów do segregowania śmieci w domach. Chodzi o kraje w których szwedzki koncern ma sklepy. W Polsce od dzisiaj obowiązuje zupełnie nowy system zbierania odpadów. Ci którzy nie chcą ich segregować będą płacili sporo więcej. Nowy system nie obowiązuje jeszcze we wszystkich miastach, z powodu wątpliwości wobec przetargu nie wszedł w pełni choćby w Warszawie.

Segregowanie śmieci to standard

W Zachodniej Europie segregowanie śmieci to standard, a weteranami są Szwedzi i Niemcy, gdyż robią to już od ponad 20 lat, a dzieci od najmłodszych lat są uczone, jak sortować oraz dlaczego warto to robić. W Szwecji wszyscy selektywnie gromadzą odpady i wiedzą jak to robić. W niektórych regionach Szwecji odpady dzieli się nawet na osiem fakcji: gazety, opakowania papierowe, papier, plastik, metal, szkło, odpady po żywności (przekształcane w biogaz) oraz zmieszane (są następnie spalane). Odpady niebezpieczne, takie jak baterie czy sprzęt elektroniczny są dostarczane do centrów zbiórki odpadów.
W Niemczech niemal 100 procent gospodarstw domowych regularnie segreguje odpady, a wskaźnik ich powtórnego wykorzystania wynosi tam 62 proc. - dla porównania w Polsce 71 proc. śmieci składuje się na wysypiskach. Związane jest to z tym, że w 2005 r. wprowadzono tam zakaz wywozu śmieci z pojemników na wysypiska – są one poddawane ponownemu przetworzeniu, kompostowane albo spalane. Dodatkowo wywóz odpadów w Niemczech jest bardzo kosztowny, a posegregowane surowce wtóre są odbierane po niższej cenie lub nawet bezpłatnie. Bardzo rozwinięty jest także system ponownego wykorzystania opakowań zwrotnych.
Belgia także należy do grona państw, które mogą pochwalić się dużym doświadczeniem w segregowaniu i powtórnym wykorzystywaniu odpadów. Od 2010 roku segregowanie jest tam obowiązkowe. Najczęściej odpady są dzielone na cztery frakcje – papier, plastik, szkło oraz zmieszane. Można też osobno gromadzić odpady zielone. Jeżeli ktoś nieprawidłowo segreguje odpady grozi mu kara pieniężna.

Nie wszyscy segregują tak samo

Z kolei we Włoszech obowiązek segregowania odpadów został wprowadzony w 1997 r. Obecnie około 20-25 proc. gospodarstw domowych selektywnie zbiera odpady, a wskaźnik ich powtórnego wykorzystania wynosi 36 proc. Podobnie jak w Polsce, o organizacji i działaniu systemu decydują tam gminy, które ustalają, w jaki sposób odpady mają być segregowane. Najczęściej dzieli się je na: papier, plastik, szkło, metal oraz odpady zmieszane. Pozostałe odpady przekazywane są do działających w danym regionie centrów zbiórki odpadów.
Jeśli chodzi o naszych sąsiadów to w Czechach nie ma jeszcze prawnego obowiązku segregowania odpadów, jednak Czesi chętnie to robią – 2/3 z nich regularnie sortuje odpady na plastik, papier i szkło. Dzięki dzieleniu ich na frakcje i wyrzucaniu do odpowiednich kontenerów rozmieszonych w miejscach ogólnie dostępnych za odbiór odpadów płaci się mniej.
Do 2013 r. Węgrzy musieli posegregowane odpady dostarczać do specjalnie przygotowanych przez gminy punktów oraz do centrów zbiórki odpadów. Jednak ze względu na trudności w odpowiednim zarządzaniu nimi, podjęto decyzję o wyposażeniu właścicieli domów w kontenery na różne typy odpadów. Według badań przeprowadzonych przez IKEA Węgrzy chętnie segregują odpady, gromadząc je przede wszystkim w workach oraz torbach po zakupach, które są przechowywane głównie w kuchni. Tłumaczą to zazwyczaj brakiem miejsca w mieszkaniu do ustawienia kilku koszy na śmieci.
Słowacy najczęściej segregują odpady na cztery frakcje (papier, plastik, szkło i metal), które są odbierane bezpośrednio z ich domów. Odpady gabarytowe oraz z remontów są odbierane kilka razy do roku. Niektóre lokalne władze w zamian za segregowanie odpadów wręczają swoim mieszkańcom żetony, które później mogą wymienić na eko gadżety.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA