Adam Sojka, prezes Grupy Drosed

Na stanowisku szefa firmy dopiero od stycznia tego roku. Drosed jest jednym z głównych graczy na polskim rynku drobiarskim. O ile polskie firmy z branży drobiarskiej mają głównie polski kapitał, Drosed od 2000 r. należy do francuskiej grupy LDC, czołowego europejskiego producenta drobiu świeżego. Spółka była na giełdzie, ale ten epizod ma już za sobą od ponad dekady.

Drosed zatrudnia 1,6 tys. osób, jego roczna produkcja szacowana jest na ponad 80 tys. ton. W ostatnich latach Drosed zajmował się konsolidacją, został nawet nagrodzony za przejęcie spółek Pol-Pasz i Drop. W skład grupy wchodzą spółki Drosed, Roldrob, Sedar i Drosed Surowiec. Zajmują się nie tylko produkcją żywności – jak mięso drobiowe, wędliny, pasztety, ale też produkcją pasz, piskląt i hodowlą żywca.

Klaus Roppel, prezes zarządu, Drobimex

Klaus Ropper zarządza szczecińską firmą drobiarską od równo dekady. Rocznicę obchodził w sierpniu, razem ze swoimi 65. urodzinami. Przez dziesięć lat zdołał umocnić pozycję Drobimexu wśród największych producentów drobiu w Polsce i liczących się europejskich dostawców. Za inwestycje w zakłady w Szczecinie i Goleniowie, dzięki czemu podwoiły one swoje możliwości produkcyjne, Drobimex dostał na początku tego roku tytuł Animatora Regionalnej Przedsiębiorczości 2016 od marszałka województwa zachodniopomorskiego. Budowa nowych hal i unowocześnienie istniejących zakładów to największa w historii firmy trzyletnia inwestycja, przekraczająca 200 mln zł. Drobimex od lat należy do niemieckiej grupy PHW Group, która zatrudnia blisko 7 tys. osób.

Grzegorz Minczanowski, prezes ZM Henryk Kania SA

To kolejna spółka obecna na polskiej giełdzie, gdzie debiutowała w 2012 r.

W tym roku rozpoczęła nietypową jak na producenta mięsa reklamę – jako sponsor 12 premier teatralnych. ZM Henryk Kania zdobyły także tytuł partnera ekstraklasy, dzięki czemu ich reklamy podczas rozgrywek obejrzy ok. 2,7 mln widzów.

Producent mięsa i wędlin spodziewa się rozwoju segmentu produktów suchych i plastrowanych. Wśród planów spółka zapowiada zlecanie produkcji zewnętrznym producentom, a także rozwijanie automatyzacji produkcji, której optymalizacja wpłynęła na poprawę rentowności firmy. Przychody spółki w I kwartale 2017 r. wzrosły do 305,8 mln zł, w porównaniu z 242,7 mln zł w I kw. 2016 r., a zysk netto wyniósł 10,4 mln zł.

César Lipka, prezes zarządu SuperDrob SA

W ubiegłym roku wartość przychodów ze sprzedaży po raz pierwszy w historii firmy przekroczyła 1 mld zł. W tym roku SuperDrob poszedł za ciosem i chce, dzięki przejęciu części udziałów w spółce przez koncern CPF, stworzyć silną grupę spożywczą. Zapowiada inwestycje oraz akwizycje. Dzisiejszy szef SuperDrobiu jest synem założyciela firmy. Na czele zarządu stoi od pięciu lat, ale w firmie jest obecny od lat blisko 20. Dziś odpowiada za całość Grupy Kapitałowej, w skład której wchodzi sześć spółek zależnych. SuperDrob z firmy rodzinnej wyrósł na potentata branży, który zatrudnia 2 tys. pracowników i eksportuje połowę swoich produktów. Główne zakłady produkcyjne są w Karczewie i Łodzi. SuperDrob jako jedna z pierwszych polskich spółek otrzymał akredytację na eksport do Chin.

Tomasz Kubik, prezes ZPM Biernacki sp. z o.o.

Na tej liście nie może zabraknąć jednego z głównych producentów mięsa wołowego w Polsce. To trudny rynek, krajowe spożycie wołowiny oscyluje wokół ok. 2 kg na osobę, producenci 80 proc. produkcji wysyłają więc na eksport. Zakład Produkcji Mięsa Biernacki znalazł jednak sposób na dotarcie do krajowych klientów dzięki współpracy z siecią dyskontów Lidl. Czy ta współpraca wpłynęła na cały rynek, nie wiadomo, ale spożycie wołowiny w Polsce po raz pierwszy od dawna nieznacznie wzrosło. Kluczowy jest jednak eksport, ZPM Biernacki zdobywa uprawnienia eksportowe do kolejnych krajów trzecich. Firma jest zainteresowana rynkami Azji i Bliskiego Wschodu, ma certyfikat halal i mięsa koszernego. W poszukiwaniu nowych rynków spółka promowała się na targach w Japonii czy Egipcie.