fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Odra staje się chorobą ludzi dorosłych

Na odrę najbardziej podatne są nie tylko dzieci do czwartego roku życia, ale też osoby dorosłe w wieku 25-44 lat.
Chociaż odrę uważa się za chorobę zakaźną wieku dziecięcego, to obecnie w Europie coraz częściej dotyka ona osoby po 20. roku życia - informuje naukawpolsce.pap.pl

– Odra jest już chorobą ludzi dorosłych i poważnym zagrożeniem dla zdrowia w krajach UE. Tylko niewielka część przypadków tej choroby została zaimportowana z krajów spoza Europy – uważa konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii dr Iwona Paradowska-Stankiewicz.

Z najnowszych danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny wynika, że od 1 stycznia do 15 maja 2019 r. liczba osób zakażonych odrą w naszym kraju zwiększyła się do 948. To jak na razie rekordowa liczba. W całym 2018 r. było u nas 355 przypadków tej choroby, a w 2017 - zaledwie 63.

Jak podkreśla dr Iwona Paradowska-Stankiewicz, jeszcze większy wzrost zachorowań z powodu odry jest w innych krajach europejskich. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Rumunii w 2017 r. odnotowano ponad 5,5 tys. przypadków tej choroby, a we Włoszech – 5 tys.

W sumie w 2017 r. było na naszym kontynencie 21,3 tys. przypadków odry, a w 2016 r. 5,2 tys., czyli czterokrotnie mniej. We wszystkich krajach europejskiego obszaru gospodarczego (EU oraz EFTA - Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu), od 1 stycznia 2016 r. do 31 marca 2019 r. zarejestrowano ponad 44 tys. przypadków odry.

Odnotowano także zgony. Od 1 marca 2018 do 28 lutego 2019 r. w krajach europejskiego obszaru gospodarczego (EU/EEA) było 29 zgonów z powodu odry, najwięcej w Rumunii - dziewiętnaście, we Włoszech – siedem, we Francji – dwa i jeden w Grecji.

– Mediana wieku osób zakażonych odrą w Unii Europejskiej stale się zwiększa, według ostatnich danych wynosi ona 17 lat. Jednocześnie zwiększa się odsetek ludzi dorosłych zaatakowanych przez tę chorobę. W marcu 2019 r. stanowili oni już 43 proc. wszystkich zakażonych – podkreśla dr Iwony Paradowskiej-Stankiewicz.

Ze statystyk epidemiologicznych wynika, że na odrę najbardziej podatne są niemowlęta i małe dzieci do czwartego roku życia oraz osoby dorosłe w wieku 25-44 lat. Ale w 19 krajach europejskich dorośli po 20. roku życia są najbardziej dotkniętą tą choroba grupą.

Zdaniem ekspertów w Europie jest duża grupa ludzi podatnych na odrę zarówno z powodu historycznego, jak i obecnego niskiego stanu zaszczepienia przeciwko tej chorobie. Jak podkreśla konsultant krajowa w dziedzinie epidemiologii w 2017 r. tylko cztery państwa UE, np. Szwecja, osiągnęły cel WHO, czyli 95 proc. zaszczepienia dzieci dwiema dawkami szczepionki przeciwko odrze.

W naszym kraju w 2017 r. udało się zaszczepić ponad 95 proc. dzieci, ale tylko jedną dawką szczepionki przeciwko odrze. Jeśli chodzi o dwie dawki – tak jak zaleca WHO – to Polska w 2017 r. znalazła się wśród krajów, w których zaszczepiono 85-94 proc. dzieci – wynika danych Światowej Organizacji Zdrowia.

Tylko niewielka część przypadków odry została zaimportowana z innych krajów spoza Europy.  - Istnieje duży potencjał importu tych zakażeń, chociaż w latach 2016-2019 importowano dotąd tylko 4 proc. wszystkich przypadków - tłumaczyła dr Iwona Paradowska-Stankiewicz. Zdaniem specjalistki, osoby dorosłe powinny się zaszczepić przeciwko odrze, najlepiej dwoma dawkami.

O szczepieniach przeciwko odrze u ludzi dorosłych informuje na swojej stronie internetowej Główny Inspektorat Sanitarny. Zwraca on uwagę, że wprowadzono je w 1975 r., zatem spośród osób po 50. roku życia odporność zyskały jedynie te, które przechorowały odrę. Osoby, które tego nie pamiętają, mogą zbadać poziom przeciwciał przeciwko odrze. „Osoby dorosłe zaszczepione jedną dawką szczepionki, w celu pełnego uodpornienia powinny przyjąć drugą, przypominającą dawkę szczepionki” - podkreśla GIS.

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że odra jest bardzo zaraźliwą chorobą wirusową. Szerzy się drogą kropelkową oraz przez bezpośrednią styczność z wydzieliną jamy nosowo-gardłowej, głównie w tych miejscach, gdzie jest dostatecznie duża grupa osób niezaszczepionych lub tych, które utraciły już odporność.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA