fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

E-dowód i dowód w komórce - czy to jest to samo?

Ministerstwo Cyfryzacji
Po co starać się o e-dowód skoro dowód osobisty można dziś mieć w komórce? Ministerstwo Cyfryzacji odpowiada: przyda się i jedno, i drugie. Bo to nie to samo.

Każdy dorosły obywatel ma obowiązek posiadania dowodu osobistego. To podstawowy dokument potwierdzający naszą tożsamość i obywatelstwo. Nie tylko na terenie kraju, ale i np. na terenie całej Unii Europejskiej. To dowód osobisty uprawnia nas do przekraczania granic państw UE.

Wszyscy, którzy złożyli wniosek o nowy dowód osobisty 4 marca, otrzymają tzw. e-dowód. Główną funkcją dokumentu jest – tak jak dotychczas – potwierdzanie tożsamości i obywatelstwa. Pozwala on także – tak jak dotychczasowe dowody – podróżować do krajów, które uznają go za dokument podróży. Nowość to warstwa elektroniczna. Dzięki niej, poza dotychczasowymi funkcjonalnościami, e-dowód umożliwia m.in. uwierzytelnianie się w usługach online, czy składanie podpisu osobistego (równorzędnego z podpisem odręcznym).

E-dowód nie jest zatem dowodem w komórce. To plastikowy dowód osobisty z warstwą elektroniczną. Nie ma obowiązku, by z niej korzystać.

– Tradycyjny, plastikowy dowód osobisty jest potrzebny i jeszcze długo będzie, choćby z uwagi na wymogi państw strefy Schengen. Mamy obowiązek go posiadać, ale nie zawsze musimy go przy sobie mieć. Jeśli akurat nie weźmiemy go ze sobą, a okaże się potrzebny – wtedy przyda się aplikacja mObywatel – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. – Dzięki aplikacji zawsze i wszędzie mamy dostęp do swojej mTożsamości, czyli odzwierciedlenia wszystkich danych z dowodu osobistego. To nie to samo co e-dowód – tłumaczy szef Ministerstwa Cyfryzacji.

Po co w takim razie instalować aplikację mObywatel? Dzięki niej można się wylegitymować (okazać swoją tożsamość) wszędzie tam, gdzie nie jest wymagany dowód osobisty czy paszport.  Np. przy zakładaniu kart lojalnościowych, czy w hotelach. Aplikacja umożliwia też wymianę danych pomiędzy obywatelami – dzięki temu rozwiązaniu w sytuacjach takich jak stłuczka, można okazać swoje dane bez konieczności spisywania, skanowania czy fotografowania dowodów osobistych. Dane drugiej osoby można sprawdzić opcją mWeryfikator.

– Stale pracujemy nad tym, aby z naszej aplikacji można było korzystać w coraz większej liczbie sytuacji i miejsc. Wspólnie z ministrem infrastruktury pracujemy nad rozwiązaniem, które raz na zawsze wyeliminuje konieczność okazywania dowodu osobistego przy odbiorze listu poleconego. Szczegóły wkrótce – zapowiada minister Marek Zagórski. – Rozwijamy też samą aplikację. Już teraz – poza mTożsamością – uczniowie mogą znaleźć tam mLegitymację szkolną. Wkrótce dołączą do nich studenci z mLegitymacją studencką. Szykujemy też coś dla kierowców – mDowód Rejestracyjny. Aplikacja mObywatel to niejako wirtualny portfel, w którym będziemy trzymać te dokumenty – dodaje szef MC.

Aplikacja mObywatel jest także wirtualnym portfelem, w którym trzymamy dokumenty. Po pierwsze – mTożsamość, czyli odzwierciedlenie danych z dowodu osobistego. Wkrótce – trafi tam też mDowód Rejestracyjny. Uczniowie mogą korzystać z mLegitymacji szkolnej, studenci – wkrótce z mLegitymacji studenckiej.

– Naszym zadaniem jest ułatwianie życia obywatelom nie tylko w świecie realnym, ale i wirtualnym. Po to, by coraz więcej spraw mogli załatwiać online potrzebują cyfrowej tożsamości, czyli środków identyfikacji elektronicznej, które potwierdzą w sieci, że ja to ja. E-dowód i aplikacja mObywatel to jeden z elementów systemu cyfrowej tożsamości obywateli, który konsekwentnie budujemy. Kolejnym jest m.in. Profil Zaufany – mówi minister Marek Zagórski. – Wszystkie te elementy uzupełniają się – dodaje.

Dowód osobisty z warstwą elektroniczną to środek identyfikacji w świecie rzeczywistym i w Internecie. Pamiętajmy, że cały czas można również korzystać w sieci z Profilu Zaufanego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA