fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Ceny OC coraz szybciej spadają. Trend się utrwala

Adobe Stock
Ceny ubezpieczeń spadały w 2019 r., spadają także na początku 2020 r. U niektórych ubezpieczycieli można je kupić taniej nawet o ponad 20 proc. niż przed rokiem.

Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że w zeszłym roku do ubezpieczycieli spływało mniej pieniędzy z obowiązkowego komunikacyjnego OC niż przed rokiem. Spadek wynosi 1,3 proc. po trzecim kwartale 2019 r. To pierwsza taka sytuacja od lat. Spowolnienie było co prawda widoczne już w 2018 r., ale mimo to ubezpieczyciele w tym samym okresie zanotowali wzrost składek o 3,1 proc. Dla porównania: w 2017 r. wzrost wynosił aż 34,6 proc.

Ale to nie wszystko. Średnia składka z rocznej umowy OC w trzecim kwartale 2019 r. wyniosła 562,80 zł. To o 3,3 proc. mniej niż rok wcześniej. Zarazem średnia wartość szkody z umowy OC wzrosła o 3,1 proc. – do 7656 zł.

Tyle oficjalne dane PIU. Jak jednak twierdzą uczestnicy rynku ubezpieczeniowego, spadek średniego kosztu polis OC szczególnie widoczny był w czwartym kwartale 2019 r., a także w styczniu 2020 r.

– Grudzień był co prawda spokojny cenowo, ale listopad zeszłego roku i styczeń tego roku przyniosły spore spadki średniej składki OC – mówi Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

– W zeszłym roku wielu kierowców płaciło za polisy mniej w porównaniu z rokiem wcześniejszym i w skali całego rynku w 2019 r. to widać: ubezpieczyciele zebrali od klientów mniej składek. To istotne w kontekście odszkodowań, których wypłaty wzrosły w mijającym roku aż do 7 mld złotych – potwierdza Jakub Nowiński, członek zarządu w multiagencji Superpolisa Ubezpieczenia.

Ubezpieczyciele niechętnie mówią o wojnie cenowej. – Niektórzy nasi konkurenci testują niższe ceny polis OC, mimo inflacji szkód – mówił w czasie prezentacji wyników spółki po trzech kwartałach zeszłego roku Paweł Surówka, prezes PZU. To powoduje odpływ klientów – jak to określiła spółka – wrażliwych na ceny polis. PZU, które twierdzi, że nie zamierza konkurować o klienta ceną, lecz jakością usług, zanotowało w tym okresie spadek liczby zawieranych polis OC.

– Pod pozorem stabilizacji cen na relatywnie niskim poziomie, towarzystwa prowadziły jednak małą wojnę ceną w wybranych segmentach klienckich – podsumował sytuację na rynku Sławomir Bilik, prezes multiagencji ubezpieczeniowej Punkta.

A Ubea.pl pokusiła się o podliczenie, o ile – od stycznia 2019 r. do stycznia 2020 r. – spadła przeciętna cena OC u różnych ubezpieczycieli. I tak Aviva zaoferowała polisy tańsze o 14 proc., Benefia – o 19 proc., Generali – o 23 proc., Link4 – również o 23 proc., MTU24 – o 8 proc., Proama – to rekord w tym zestawieniu – o 28 proc., UNIQA – o 6 proc., Wiener – o 13 proc., You Can Drive zaś– o 16 proc.

Okazuje się jednak, że ten trend spadkowy nie we wszystkich częściach Polski był tak samo odczuwalny. W kilku dużych miastach ubezpieczenie OC nawet podrożało. W tych wyliczeniach Ubea.pl wzięła pod uwagę różne typy kierowców, od nowicjusza kupującego pierwsze OC, przez nieco starszego kierowcę z nie najlepszą historią ubezpieczeniową, po doświadczonego właściciela auta, który dość dawno spowodował ostatni wypadek.

Okazało się, że między styczniem 2019 r. a lutym 2020 r. ceny polis OC spadły, m.in. w Warszawie – o 6 proc., w Łodzi – o 1 proc., we Wrocławiu – o 9 proc., w Poznaniu – o 5 proc., a w Gdańsku – o rekordowe 11 proc. Były też jednak miasta, gdzie ceny OC poszły w górę. W Krakowie i w Szczecinie o 4 proc., w Katowicach o 6 proc., w Lublinie o 10 proc.

Zdaniem przedstawicieli porównywarek cenowych warto szukać tańszych polis OC. To dlatego że każda daje kierowcy takie samo zabezpieczenie. Narzucają je przepisy. Towarzystwa – zwłaszcza te z dłuższą tradycją, uznaną marką, ale też wyższymi cenami – przekonują jednak, że warto brać pod uwagę także inne aspekty. – Choć zakres komunikacyjnego OC jest identyczny w każdej firmie, to różni się on nie tylko ceną, ale także na przykład dostępem do bezpośredniej likwidacji szkód, czyli bezpłatną możliwością likwidacji szkody u swojego ubezpieczyciela – mówi Marcin Tarczyński, menedżer ds. komunikacji i analiz w Polskiej Izbie Ubezpieczeń.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA