Reklama

Wiceprezes Samsunga trafi za kraty?

W Korei Południowej zakończył się proces stulecia, dotyczący korupcji w największej firmie kraju.
Li Dze Jong

Li Dze Jong

Foto: Bloomberg

To na razie pierwsza instancja, ale wyrok pięciu lat więzienia zza korupcję dla wiceprezesa Samsunga to dla Korei prawdziwe trzęsienie ziemi.

Li Dze Jong to faktyczny szef Samsunga, choć formalnie zajmuje posadę wiceprezesa. Firmą kieruje jego ojciec (od 2014 r. jest ciężko chory i przebywa w szpitalu), a dziadek Samsunga założył.

Menedżer był podejrzewany o związki z odwołaną za korupcje prezydent kraju Park Geun Hie. Miał przekazać ponad 43 mld wonów (ok. 151 mln zł) łapówek przyjaciółce odsuniętej od urzędu prezydent Park Geun Hie.

W styczniu 48-letni Li był przesłuchiwany przez ponad 22 godziny, jednak wówczas sąd odrzucił nakaz aresztowania. Samsung Electronics oświadczył, że nie przyjmuje oskarżeń wobec Li, nie mogąc znaleźć „powodu, konieczności ani sensu" aresztu dla wiceprezesa.

Teraz jak podaja krajowe media sąd uznał również Li za winnego krzywoprzysięstwa, nieujawnianie dochodów pochodzących z przestępstwa, oszustwa i ukrywania aktywów za granicą.

Reklama
Reklama

Jego prawnicy już zapowiedzieli apelację.

Biznes
Gdzie są ukryte miliardy rodziny Chameneich?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Biznes
Ochrona zdrowia bez ochrony. Ataki na kolejne placówki medyczne to kwestia czasu
Patronat Rzeczpospolitej
Finaliści 15. edycji Nagrody Polskiej Rady Biznesu
Biznes
Chaos w Zatoce sprzyja LOT-owi, Orlen korzysta na drogiej ropie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama