fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Putin chce zostawić Lenina w mauzoleum

Mauzoleum Lenina w Moskwie
fotolia
W sprawie, która od prawie 30 lat dzieli społeczeństwo, prezydent kraju opowiedział się po stronie komunistów.

„Dopóki tutaj będę (na Kremlu), nie będzie żadnego barbarzyństwa na placu Czerwonym" – miał obiecać liderowi komunistów Władimir Putin.

Giennadij Ziuganow powiedział we wtorek, że problem wyniesienia ciała Lenina i pochowania go na zwykłym cmentarzu pojawił się na jednym ze spotkań u prezydenta (Ziuganow nie poinformował, kiedy to było). Zaczęto dyskutować również nad całym cmentarzem, jaki powstał pod murami Kremla za czasów ZSRR. Na zapleczu mauzoleum pochowanych jest ponad 400 działaczy komunistycznych, naukowców i wojskowych – aleję otwiera popiersie Stalina.

Komunista zaczął tłumaczyć prezydentowi, że pod murami Kremla grzebano ludzi już w zamierzchłej przeszłości, a i na samym Kremlu, w cerkwiach są pochowani członkowie rodzin carskich. – Jeśli chodzi o formę pochówku Lenina, to jest ona taka, jak przyjęto w prawosławiu: leży dwa metry poniżej poziomu ziemi – tłumaczył komunista prezydentowi.

– Nie ma żadnych norm cerkiewnych w tej sprawie – zaprzecza jednak znany prawosławny duchowny, protojerej Andriej Kurajew. – Zakaz pochówków w miastach początkowo obowiązywał tylko w społecznościach pogańskich. U chrześcijan cmentarze pojawiły się w świątyniach i wokół nich, w tym w centrach miast. Dopiero wraz ze średniowiecznymi epidemiami dżumy zaczęto cmentarze umieszczać z dala od miasta – dodał na temat cmentarza pod kremlowskimi murami w rozmowie z portalem NSN.

Ziuganow przekonywał, że nie można usuwać również radzieckiej „alei zasłużonych" spod murów Kremla. By dokonać ekshumacji czyjegoś ciała, konieczna jest zgoda żyjących krewnych. – Zbierałem wszystkich krewnych i Żukowa, i Wasilewskiego, i Rokossowskiego (radzieckich marszałków pochowanych w pobliżu Kremla – red.). Wszyscy co do jednego podpisali pismo przeciw przenoszeniu ciał, a ja je wręczyłem prezydentowi – powiedział.

– To jest kwestia smaku. Jeśli ktoś chce, by plac Czerwony był nadal nekropolią, to zupełnie nie na miejscu będą tam przejazdy czołgów, tańce i hokejowe turnieje – wyjaśnił Kurajew, nawiązując do wojskowych parad na placu Czerwonym i urządzanych tam imprez rozrywkowych.

Według lidera komunistów Putin dał się jednak przekonać do konieczności pozostawienia nekropoli. Ale Rosjanie nie zgadzają się ze swoim prezydentem. Według wyników kwietniowych badań niezależnego ośrodka socjologicznego Centrum Lewady ponad połowa pytanych opowiedziała się za likwidacją mauzoleum. Tyle że mauzoleum nie można zburzyć, ponieważ – wraz z Kremlem i całym placem Czerwonym – znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Wśród respondentów zabrakło jednak zgodności co do tego, dokąd odnieść ciało „wodza rewolucji". Około jednej trzeciej sądzi, że należy go pochować właśnie pod kremlowskim murem, razem z innymi komunistami. Jedna czwarta zaś opowiada się za wywiezieniem go do Petersburga, na cmentarz Wołkowski. Tam w grobowcu Uljanowych pochowane są matka i siostra Lenina.

– To jest oczywisty absurd, by na głównym placu kraju trzymać ciało zmarłego – mówił jeszcze w 2011 r. prawosławny archimandryta Tichon. Jednakże już w marcu obecnego roku patriarchat moskiewski oficjalnie i ostro sprzeciwił się zarówno usunięciu ciała Lenina z mauzoleum, jak i zburzeniu samego budynku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA