Reklama

Litwa: wybuch w fabryce nawozów, trujący gaz w powietrzu

To druga z ciągu dwóch miesięcy katastrofa ekologiczna na Litwie. Wybuch w zakładach nawozów sztucznych uwolnił do powietrza trujące substancje w tym tlenki azotu. Nad fabryką pojawiły się kłęby pomarańczowego dymu. Ludzie dostali zakaz wychodzenia i otwierania okien.

Aktualizacja: 13.12.2019 05:24 Publikacja: 12.12.2019 20:34

Litwa: wybuch w fabryce nawozów, trujący gaz w powietrzu

Foto: Adobe Stock

W środę w zakładach Achema produkujących nawozy, doszło do awarii urządzenia do produkcji kwasu azotowego.

- Kiedy włączył się system zabezpieczający, nastąpił wybuch rury z podtlenkiem azotu i wyrzut tlenków azotu w powietrze - opisała wydarzenie agencji BNS Jurgita Arbocziene, szefowa Narodowego Centrum Zdrowia Publicznego w Jonavie 35-tysięcznym mieście w okręgu kowieńskim, gdzie zlokalizowane są zakłady Achema.

Dodała, że specjaliści z Centrum wyjechali w teren, by spotkać się z mieszkańcami i poinformować, jak mają się zachować, jeżeli poczują pieczenie w oczach, ból w nosie, łaskotanie w gardle, ból głowy lub nudności.

Od rana nad fabryką unosiły się kłęb pomarańczowego dymu. Zaniepokojeni ludzie dzwonili do magistratu, służb i mediów.

- Ustalamy, jaka ilość zanieczyszczeń dostała się do atmosfery. Dochodzenie już zostało rozpoczęte - zapewniła urzędniczka.

Reklama
Reklama

Według specjalistów ochrony środowiska, którzy udali się w stronę Ukmerge, trujący gaz, w tym tlenki azotu rozprzestrzenił się za Pagelajiai i niedaleko Laimiškiai w okręgu Ukmerge. Pracownicy Achema dostali zakaz otwierania okien i wychodzenia na zewnątrz. W oficjalnym komunikacie koncern uspokaja, że wiatr skierował trujące związki poza Jonavę.

„Teraz w powietrzu pokazał się pomarańczowy dym, tak zwany „lisi ogon”. To znaczy, że w czasie zatrzymania urządzenia (jeden z 9 agregatów do produkcji kwasu azotowego - red.), w urządzeniu wytworzyła się pewna ilość związków. Proces nie był długi. Trwał 1-1,5 minuty, a dym wiatr skierował w stronę przeciwną do tej, gdzie leży Jonava” - głosi komunikat Achema.

Portal Delfi przypomina, że w końcu listopada także zostały zatrzymane maszyny w Achema. Wtedy powodem były problemy z dostawami prądu.

My przypominamy, że pod koniec października 60 km od granicy Polski przez 10 dni i nocy płonęły opony na składowisku przy zakładach recyklingu Ecologistica w mieście Alytus (Olita). Okoliczne tereny zostały tak skażone, że przez 2-3 lata nie można tam będzie hodować zwierząt, ani produkować mleka.

Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama