Wycofanie z wystawy wideo „Sztuka konsumpcyjna" wywołało dyskusję o cenzurze i znaczeniu banana w sztuce.
Większość ankietowanych (52 proc.) boi się powrotu cenzury w Polsce. Trzech na dziesięciu (30 proc.) badanych nie ma takich obaw. Jednoznacznego zdania w tej kwestii nie ma 18 proc. respondentów.
- Częściej obawy co do powrotu cenzury w Polsce mają mężczyźni (53 proc.), badani o wykształceniu wyższym (56 proc.), dochodzie netto powyżej 5000 zł (56 proc.) oraz ankietowani z miast od 100 do 199 tys. mieszkańców (58 proc.). Wraz ze wzrostem wieku rośnie odsetek osób, które obawiają się nadejścia cenzury - z 44 proc. wśród osób do 24 lat, do 57 proc. w najstarszej grupie wiekowej, powyżej 50 lat - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.
Dyrektor Muzeum Narodowego tłumaczył, że wspomniane dzieła zniknęły z ekspozycji nie z powodu cenzury, ale "realizacji podjętych zobowiązań i nowej, bardziej dynamicznej wizji funkcjonowania instytucji". I zapowiedział, że w związku z "zaistniałą sytuacją" do chwili rearanżacji ekspozycji usunięte „Sztuka konsumpcyjna” Natalii LL oraz Katarzyny Kozyry „Pojawienie się Lou Salome” wracają na swoje miejsce.